11 sierpnia 2026

255. Niecodziennik cz. 14 pt. "No dobra"

1. No dobra. Sprawa się rypła, więc nie pozostaje mi nic innego, jak tylko się przyznać. Popełniłam otóż trzeci mój tomik wierszy pod wielce szacownym tytułem „Karuzela z wariatkami”, będący niejako kontynuacją drugiego („36 wariatek). Tomik, jaki jest, każdy widzi. Jeżeli ktokolwiek chciałby go ode mnie otrzymać, niech śmiało pisze na maila. Dwa poprzednie jeszcze mam w kilku egzemplarzach, więc też są dostępne. I to by było na tyle 😅.

2. Wzruszyła mnie Jotka. W odpowiedzi na wysłany Jej tomik sprezentowała mi swój pierwszy art journal. Odebrałam to tak, jakby oddała mi swoje dziecko. Ja sama chyba nie potrafiłabym zdobyć się na taki heroizm. Jak w wierszu Stanisława Młodożeńca „Futurobnia”: „[…] cudzodajesz utwojenia […]”. Jotko, jeszcze raz Ci dziękuję! Twoje prace zajmują na półce poczesne miejsce, pierwsze przed moimi.

3. W hipermarkecie E. Leclerc zaobserwowałam takie oto zjawisko. Czy ktoś mógłby mnie uświadomić, które to są te grzyby? Te pomarańczowe, czy może te  żółte?