16 sierpnia 2026

256. Normalnie to już było

Nie rozumiem, co tu (w naszym popieprzonym kraju) się odjaniepawliło. Od dawna słucham na YouTube różnych podcastów, czasem oglądam filmiki. Było w miarę normalnie, ale do czasu. Od pewnego momentu moją uwagę przyciąga i bezmiernie wkurza nowa moda: wyciszanie albo gwiazdkowanie pewnych wyrazów. Na przykład: „narkotyki”, „seks”, „samobójstwo”, „zabijać”, „śmierć”, „Mefedron”, „kokaina”, „heroina”, „amfetamina”, „powiesić się”, „zgon”, dealer”, pornografia”, „trup”, „gwałt”, „prostytucja”, „pobić”

Dlaczego te słowa nagle stały się nielegalne? Jeżeli youtuber nie wygłuszy ich albo upubliczni je w formie pisanej (nawet na Facebooku to widać, nie trzeba youtubera!) i nie wygwiazdkuje, automatycznie zostanie zablokowany.

Co jest grane, do cholery?! Po jakiego grzyba to kontrolowanie, skoro nie są to nawet wulgaryzmy i skoro wszyscy tych słów używają, wszyscy je znają (nawet dzieci) i są w pełni legalne w języku polskim. Czy wymuszony zakaz sprawi, że rzeczy i zjawiska znikną? Co to ma być? Cenzura? Kolejny przejaw poprawności politycznej? Kolejna chora dyrektywa unijna? Czy zwyczajnie kogoś poj***ało?

Uważajcie, bo jeszcze blogi zaczną nam zamykać za napisanie o śmierci babci albo gwałcie na sąsiadce!