22 lipca 2026

250. Niecodziennik część 13 pt. „Teatralne kolczyki i klasyka debila”

1. A oto klasyka debila. Na zdjęciu poniżej wyglądam tak, a nie inaczej, bo jedna moja koleżanka uznała, że szkoda, żeby takie ładne i długie włosy (moje) marnowały się bez loków i fal. Przyniosła mi taki artefakt, który zobowiązałam się użyć. No to użyłam i z tego tytułu ujrzałam w lustrze wzorcowy okaz kretyna.

Zignorowałam obraz i poszłam w tym spać – zgodnie z instrukcją. Faktycznie, rano, po zdjęciu tego patentu, ujrzałam się piękną, polokowaną i pofalowaną jak falowana blaszka. Przez chwilę miałam złudzenia co do pokazania się tak atrakcyjną ludziom. Zupełnie jakbym zapomniała o tym, że moje włosy mają właściwości drutów telefonicznych. Zanim zeszłam z drugiego piętra i dotarłam do samochodu zaparkowanego przed blokiem, po lokach i falach nie było już śladu. Owłosienie głowowe prezentowało się jak zwykle.

2. Jakiś czas temu przyszła BEZCENNA przesyłka od Teatralnej. W niej zaś osobiście przez Nią sfilcowane kolczyki. Matulu, jakie cudne! Teatru, do końca świata Ci się nie wypłacę! 💖💖💖💖💖

3. Stałam się również posiadaczką zacnego kubka. Niby takie zwyczajne, nie za ładne nic, a motywuje jak cholera! Szukajcie motywacji na zdjęciu, a znajdziecie 😅.


4. W pergoli śmietnikowej zalągł się menel. Od trzech tygodni mieszka tam, robi pod siebie, a nad nim unoszą się roje much. Wiadomo, że śmietniki same z siebie nie pachną fiołkami, tym bardziej w lecie, gdy jest gorąco i wszystko rozkłada się z prędkością światła. Kloszard przebija stawkę znacząco, nie każdy potrafi AŻ TAK śmierdzieć. Współczuję sąsiadom, których okna wychodzą na stronę śmietnika. Dodatkowo łachmyta jest agresywny i ludzie zwyczajnie boją się chodzić ze śmieciami. Powiadomiona administracja na monity mieszkańców odpowiedziała, że… nie mogą nic z tym zrobić, bo gość jest agresywny. No, zajebiaszczo. To kto ma nam pomóc?! W ubiegłym roku zgłaszałam, że do mieszkania wlatują mi szerszenie (ja bym się z nimi dogadała, ale boję się o koty). Oddzwoniła za jakiś czas pani, informując mnie o tym, że odbyła spacer, obejrzała krzak bzu rosnący przed naszymi oknami i nie widziała żadnego gniazda. To by było na tyle. Idiotka.

5. Właśnie wykipiałam mleko w mikrofalówce. Żądam pomnika.