28 marca 2026

230. Alfabet na luziku

Wymyśliłam, że przed świętami należy się wszystkim – czyniącym przygotowania i nieczyniącym przygotowań – trochę luzu. Postanowiłam zadziałać tak trochę z przymrużeniem oka. Otóż odsłonię się nieco i napiszę o sobie trochę informacji. Większość tych rzeczy mogliście wyczytać na moim blogu albo w komentarzach u innych blogerów. Waszym zadaniem będzie zaznaczenie przy każdym twierdzeniu literki „P” (prawda) lub „F” (fałsz) w komentarzu poniżej. Na zwycięzcę czeka nagroda, choć jeszcze nie wiem, jaka – ale czeka. No to jedziemy z tym koksem.

a   a)      Jestem wielką psiarą.
b)      Od małego kocham cebulę.
c)      Mam brązowe oczy.
d)      Ważę 65 kg.
e)      Kiedyś chciałam być zakonnicą.
f)       Pracowałam niegdyś w Urzędzie Marszałkowskim.
g)      Nie wierzę w prawdziwą przyjaźń.
h)      Miałam romans z żonatym mężczyzną.
i)       Nie umiem pływać.
j)       Moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest country.
k)      Po mamie mam dwie lewe ręce do gotowania.
l)       Nie cierpię warzyw.
m)     Studiowałam na Uniwersytecie Rzeszowskim.
n)      Świetnie się relaksuję, jeżdżąc na rowerze.
o)      Jestem pedantką i w moim mieszkaniu zawsze jest porządek.
p)      Moim ulubionym kolorem jest niebieski.
q)      Moja kotka ma na imię Fanta.
r)       Za najpiękniejszą przygodę uważam lot balonem.
s)      Lubię latać samolotem.
t)       Stale muszę mieć przy sobie książkę, którą właśnie czytam.
u)      Kocham ostre narzędzia, zwłaszcza nożyczki i noże.
v)      Przewlekle choruję na RZS (reumatoidalne zapalenie stawów).
w)     Mam 65 lat.
x)      Uwielbiam język angielski.
y)      Mam 3 koty.
z)      Nie lubię sałatek.

Ogłoszenie wyników nastąpi w kolejnym poście. Z utęsknieniem i ciekawością czekam na Wasze pomysły w kwestii mojej (wybujałej) osobowości.


23 marca 2026

229. Mózgu nie widać, ale jak go nie ma, to widać

Tak sobie dywagowaliśmy z PKanalią na temat mózgu i wyszedł mi taki paradoks, że tak nadzwyczaj skomplikowany organ powinien wiedzieć o sobie wszystko, a tymczasem wie niewiele albo zgoła prawie nic. Sam sobie, a tym samym człowiekowi udostępnia tylko jakąś część informacji. Z kolei Jotka postawiła niedawno na swoim blogu pytanie: „Co ludzie mają w głowach?” Spróbujmy się temu przyjrzeć.

Najpierw fizjologia:

- Mózg męski jest większy o 10% od kobiecego, co wcale nie oznacza większej liczby komórek nerwowych. Jest ona taka sama w obu wypadkach, tylko u kobiet są one ciaśniej poupychane.

- Kora mózgowa kobiety (substancja szara) jest o około 0,5 milimetra grubsza i nieco bardziej pofałdowana niż mężczyzny.

- W mózgu kobiety ciało modzelowate łączące obie półkule jest o 12% większe niż w mózgu męskim.

- Mężczyźni mają większe ciało migdałowate.

- Mózgiem kobiety sterują estrogeny (hormony żeńskie).

- Mężczyźni przetwarzają dźwięki w lewej półkuli, kobiety natomiast w obu.

- Mózgi kobiet starzeją się wolniej.

- W mózgu kobiecym znajduje się więcej receptorów węchowych.

Co z tego wynika w praktyce?

KOBIETY

MĘŻCZYŹNI

Lepiej odczytują sygnały niewerbalne.

Łatwiej i szybciej podejmują decyzje.

Łatwiej rozpoznają emocje innych osób.

Lepiej orientują się w przestrzeni.

Wypowiadają około 20 000 słów dziennie, czyli znacznie więcej niż mężczyźni.

Lepiej oceniają odległość.

Łatwiej uczą się języków obcych.

Mają opory przed okazywaniem tego, co czują.

Częściej śmieją się i płaczą, są bardziej emocjonalne.

Nastawieni są na rywalizację.

Osiem razy mocniej odczuwają smutek.

Częściej narażeni są na autyzm i schizofrenię.

Szukają akceptacji otoczenia.

Stres działa na nich pobudzająco.

Częściej chorują na serce, choroby autoimmunologiczne, chorobę Alzheimera i depresję.

Częściej zapadają na chorobę Parkinsona.

Mają lepszy słuch i uzdolnienia muzyczne.

Mężczyźni lepiej grają w szachy i koncentrują się na zadaniach.

Sprawniej kojarzą fakty i wyciągają wnioski (może to jest ta słynna kobieca intuicja?).

 

Mają lepszy węch.

 

Są odporniejsze na uzależnienia od nikotyny i alkoholu.

 

Gorzej wypadają w sytuacjach stresowych: na egzaminach czy w trakcie wystąpień publicznych.

 

Na początku wszystkie mózgi są kobiece, dopiero w ciągu dalszego rozwoju ulegają maskulinizacji za sprawą hormonów męskich – androgenów.

Wybaczcie, że część komórek tabelki jest pusta – po prostu tyle tylko znalazłam istotnych informacji.

A tak wygląda praca mózgu kobiety w każdej sekundzie jej życia:

20 marca 2026

228. Zagadka

Ciekawe, czy zgadniecie, co to jest.


Tak, macie rację, to jest śmietnik. Na podłodze i na biurku. Ale to nie byle jaki śmietnik. Ponieważ choruję i siedzę w domu, to w miarę sił staram się robić coś pożytecznego. Czyli bałagan. No dobra, żartuję. Uznałam, że najwyższy czas zabrać się za robienie kartek świątecznych i dałam sobie na to tydzień. Właśnie zakończyłam pierwszy etap, najbardziej precyzyjny i upierdliwy – wycinanie elementów do przyklejania. Opadłam z sił, ale jutro znowu będę próbowała coś sklecić. Może zacznę klejenie…

15 marca 2026

227. Niecodziennik cz. 9 pt. „Gęba i Podole”

1. Wróciłam od mamy i chwilowo jestem u siebie. Próbuję co nieco nadrobić, zebrać się w sobie i wrócić między żywych, ale cosik mi nie idzie. Najpierw byłam chora, potem zdołowana, a teraz znowu jestem chora i zdołowana pospołu. Rzężę i kaszlę jak stary, doświadczony gruźlik, a mówię głębokim basem. Nie wiem, dlaczego nie poszłam na zwolnienie, nikt i tak tego nie doceni. To może jednak pójdę…?

2. Jadę z Dzieciątkiem na IV piętro, w windzie jest lustro na całą szerokość ściany. Dziecię przybliża twarz do szklanej tafli i ogląda ją centymetr po centymetrze. Staję obok i przyglądam się sobie z niezadowoleniem, po czym wyrokuję:

- Nie znoszę tego, że moja gęba jest taka okrągła – sarkam.

- Dobra jest, matka. Dopóki mieści się w lustrze, jest okej!

No… Umie Dzieciątko pocieszyć.

3. Pytam delikwentkę z „Pieśni o spustoszeniu Podola” Kochanowskiego. Słyszę, że nieśmiało bredzi, więc tak na wszelki wypadek dopytuję:

- Co to w ogóle jest, to Podole?

Niemota milknie.

- Nie wiesz? Kto powie, co to jest Podole?

Klasa milczy jak cmentarz.

- No? Śmiało! – zachęcam.

Milczenie się przedłuża.

Nagle z przedostatniej ławki środkowego rzędu rozlega się głos pobrzmiewający oburzeniem. – No jak to? To pani profesor nie wie? To jest przecież ta cała ziemia nasza!

Osłupiałam.

- Jaka cała ziemia nasza?! – pytam.

- No, ta cała! Przecież nawet ksiądz na pogrzebie mówi: na tym łez Podolu!

Po takim dictum padłam i do dzwonka nie mogłam się pozbierać.

4. Od 12 sierpnia 2026 r. będziemy na nowo meblować mieszkania i domy, bowiem może pojawić się 11 różnych pojemników do segregowania odpadów. Noż ja pierdziuńkam, ja już się w mieszkaniu nie zmieszczę i będę musiała spać na wycieraczce. I tak:

* pojemnik niebieski – na papier, karton,

* pojemnik zielony – na szkło bezbarwne, zielone, brązowe, kolorowe,

* pojemnik żółty – na plastik twardy i miękki,

* pojemnik pomarańczowy – na kartony po napojach,

* pojemnik szary – na metal,

* pojemnik brązowy – na odpady kompostowalne,

* pojemnik różowy – na tekstylia,

* pojemnik jasnobrązowy – na drewno i korek,

*pojemnik błękitny – na ceramikę,

* pojemnik czerwony – odpady niebezpieczne,

* pojemnik fioletowy – odpady zmieszane.

A propos zmieszanych, to co właściwie zostanie po tej segregacji?



03 marca 2026

224. Choram

Jak w tytule.

Jeżeli przeżyję, to dam znać.