20 marca 2026

228. Zagadka

Ciekawe, czy zgadniecie, co to jest.


Tak, macie rację, to jest śmietnik. Na podłodze i na biurku. Ale to nie byle jaki śmietnik. Ponieważ choruję i siedzę w domu, to w miarę sił staram się robić coś pożytecznego. Czyli bałagan. No dobra, żartuję. Uznałam, że najwyższy czas zabrać się za robienie kartek świątecznych i dałam sobie na to tydzień. Właśnie zakończyłam pierwszy etap, najbardziej precyzyjny i upierdliwy – wycinanie elementów do przyklejania. Opadłam z sił, ale jutro znowu będę próbowała coś sklecić. Może zacznę klejenie…

6 komentarzy:

  1. W miarę blisko byłam, bo pomyślałam, że robisz ozdoby świąteczne, ale to mi z kolei za bardzo do Ciebie nie pasowało...
    Chylę czoła! Mało kto (przynajmniej z mojego pokolenia) wysyła kartki, nie mówiąc o własnoręcznej robocie. Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak w ramach hobby. Prace plastyczne wyciszają mnie i pozwalają być "tu i teraz", bez zbędnych, nie zawsze wesołych myśli.

      Usuń
  2. Zgadłam, że to ścinki po twojej twórczości plastycznej.
    Na pewno zrobisz bardzo pomysłowe kartki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, chyba raczej dosyć tradycyjne. Ale nie powiem, jest to frajda, takie robienie, jeśli wszystko przygotowujesz sama. Taką samą frajdę miałam, tworząc urodzinową kartkę dla Iwony Zmyślonej.

      Usuń
  3. hej, tylko się nie przemęczaj !!! nu nu nu. tylko sobie choruj. tfu
    zdrowiej znaczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię wszystkie trzy rzeczy. Przemęczam się (he, he, leżeniem do góry dnem z książką i w wolnych chwilach wycinankami), choruję i zdrowieję. To ostatnie na razie kiepsko mi idzie.

      Usuń