18 czerwca 2026

247. Literatura i życie

" — A na drugi raz... — dodał Wokulski kładąc mu rękę na ramieniu — na drugi raz... Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go...
Nie zatrzymuj!..." (Bolesław Prus, Lalka)


"— Natura ludzka — ciągnąłem dalej — ma zakreślone sobie pewne granice, znosi radość, cierpienie i ból do pewnego jeno stopnia, a musi ulec, gdy je przekroczy. Nie należy przeto pytać, czy ktoś jest słaby, czy mocny, ale czy może udźwignąć brzemię cierpień swoich, bez względu na to, czy są one natury fizycznej, czy moralnej. Uważam, że równie niestosownym jest nazywać samobójcę tchórzem, jak gdybyśmy tchórzem nazwali chorego, który zmarł na żółtą febrę." (Johann Wolfgang Goethe, Cierpienia młodego Wertera)


 "Chciała upaść pod środek pierwszego wagonu, jaki zrównał się z nią; lecz czerwona torebka, której nie zdjęła z ręki, przeszkodziła jej, było więc już za późno; punkt środkowy minął ją. Trzeba było czekać na następny wagon. Ogarnęło ją uczucie, podobne do tego, jakiego doznawała zwykle, gdy kąpiąc się, wchodziła do wody, i Anna przeżegnała się. Odruchowy gest, jakim położyła na sobie znak krzyża świętego, wzbudził w jej duszy cały szereg młodzieńczych i dziecinnych wspomnień, i nagle mrok, zaciemniający już wszystko, rozprószył się, a życie objawiło się znowu, ukazując wszystkie minione chwile szczęścia. Anna nie spuszczała jednak spojrzenia z kół zbliżającego się drugiego wagonu. I w chwili, gdy punkt środkowy tego wagonu mijał ją, odrzuciła woreczek i, wsuwając głowę między ramiona, upadła na ręce pod wagon." (Lew Tołstoj, Anna Karenina)

 "Zakręciła klucz w zamku, i postąpiła prosto do trzeciej półeczki, tak dobrze wszystko zapamiętała; pochwyciła niebieski słoik, otworzyła go, włożyła w środek rękę, i wyjąwszy ją pełną białego proszku, jeść go zaczęła jak cukier. [..] — Mała to rzecz, śmierć! myślała w duchu, zasnę, i wszystko się skończy!" (Gustave Flaubert, Pani Bovary)


"W niecały tydzień po tym powrocie do domu rozeszła się wiadomość o jego samobójstwie. Popełnił je, strzelając sobie z rewolweru w usta." (Zofia Nałkowska, Granica)


5 komentarzy:

  1. Frau puk puk czy pani jakieś literackie fakapy po głowie chodzą??

    OdpowiedzUsuń
  2. Samobójstwo nie jest tchórzostwem, ale tragedią, z którą zostawia się najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niewłaściwe książki pchają CI się w dłonie.
      Życzę poprawy nastroju.

      Usuń
  3. Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.
    Zmień lektury, bo źle działają na każdego, a co dopiero na kobietę w kryzysie!
    Jesteś, to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale literatura ma tez szczesliwe rozwiazania albo takie zakonczenie, ze czytelnik wie, ze bedzie ciag dalszy opowiesci.
    Wracaj do komentarzy, prosze. Rozmawiaj z nami.

    OdpowiedzUsuń