to tak, jak z kolorami, tu też jesteśmy prostsi, używamy mniej nazw tych kolorów... ale za to znamy się na kobietach, widzimy ich różnorodność, zaś dla Was każda inna to wredna i głupia wydra... podobnie jest z piłką nożną, nawet gdy któryś nie kibicuje zbyt zażarcie, to zna różnice między Legią, Lechem, czy Cracovią, a wy nie wiecie nawet, którzy to są Nasi... p.jzns :)
Wiesz, mieszkając w Wielkopolsce doskonale znam różnice między Lechem, a Legią, bo Lech to mistrzem jest, Lech Kolejorz pany, a Legia to ...... ten, nie będę się wyrażać ;) A nasi to nasi, Arka Gdynia to nasi, bo Lech ma z nimi przymierze, a nie lubimy wzmiankowanej Legii, czy Pogonii .... Chociaż to ogólnie dziecinada jest, no ale ;)
Święta prawda, do tego zero rozpoznawania odcieni kolorów, a gdy zapytałam kiedyś męża jaką suknię miała panna młoda, bo robił zdjęcia na ślubie, to odpowiedział po długim namyśle, że białą. Wracasz do sił?
nie, to chodzi raczej o zasób słów, bo sama percepcja jest zwykle okay... facetom do życia nie trzeba ich dużo, chyba że pracują w jakiejś branży, gdzie jest bogatsze nazewnictwo kolorów, bywają takie barwy, ich odcienie, które potrafią się tak fikuśnie nazywać, że laik nie wie, o co chodzi, bez względu na płeć...
Bo my, faceci, jesteśmy intelektualnie mało skomplikowani 😅 Nie tylko w kwestii obuwia to się objawia 😉
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet dla dzielnej i (mam nadzieję) już zdrowej Kobiety <3
OdpowiedzUsuń:):):):)):):):)
OdpowiedzUsuńaktualnie potrzebuję sztylety. a używam 11 odmian. mam nadzieję, żeś już zdrowa.
OdpowiedzUsuńA kogo chcesz zabić? :)
Usuń@Teatralna, kalosze se kup. Zasada działania ta sama 🤪
UsuńZ okazji Dnia Kobiet życzę wiele zdrowia i energii żebyś mogła wskoczyć w te wszystkie buty i jeszcze więcej.
OdpowiedzUsuńJeżeli w tym temacie
OdpowiedzUsuńTo jak mam męskie widzenie
to tak, jak z kolorami, tu też jesteśmy prostsi, używamy mniej nazw tych kolorów...
OdpowiedzUsuńale za to znamy się na kobietach, widzimy ich różnorodność, zaś dla Was każda inna to wredna i głupia wydra... podobnie jest z piłką nożną, nawet gdy któryś nie kibicuje zbyt zażarcie, to zna różnice między Legią, Lechem, czy Cracovią, a wy nie wiecie nawet, którzy to są Nasi...
p.jzns :)
Wiesz, mieszkając w Wielkopolsce doskonale znam różnice między Lechem, a Legią, bo Lech to mistrzem jest, Lech Kolejorz pany, a Legia to ...... ten, nie będę się wyrażać ;) A nasi to nasi, Arka Gdynia to nasi, bo Lech ma z nimi przymierze, a nie lubimy wzmiankowanej Legii, czy Pogonii .... Chociaż to ogólnie dziecinada jest, no ale ;)
Usuńbuty to w sumie też dziecinada, tylko inna piaskownica, inny piasek, ale w sumie też piasek :)
UsuńŚwięta prawda, do tego zero rozpoznawania odcieni kolorów, a gdy zapytałam kiedyś męża jaką suknię miała panna młoda, bo robił zdjęcia na ślubie, to odpowiedział po długim namyśle, że białą.
OdpowiedzUsuńWracasz do sił?
nie, to chodzi raczej o zasób słów, bo sama percepcja jest zwykle okay... facetom do życia nie trzeba ich dużo, chyba że pracują w jakiejś branży, gdzie jest bogatsze nazewnictwo kolorów, bywają takie barwy, ich odcienie, które potrafią się tak fikuśnie nazywać, że laik nie wie, o co chodzi, bez względu na płeć...
UsuńDla mnie buty to buty, wszystko jedno, jak się nazywają, ale dbam o jedno: muszą być wygodne.
OdpowiedzUsuńZasyłam moc serdeczności
Zdrowiejesz?
OdpowiedzUsuń