21 listopada 2025

203. Mąż, uczniowie i sąsiedzi

O tym, że interesuje mnie onomastyka (nazewnictwo), mieliście już możliwość przekonać się w notce na temat nazw miejscowości. Dzisiaj będzie z innej beczki.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad nazwiskami znaczącymi? Nawet nie przypuszczałam, że jest ich tak dużo. Przepuściłam przez głowę wszystkich przyjaciół, koleżanki, kolegów, znajomych, znajomych znajomych, własnego eksmęża (ja noszę swoje własne nazwisko, córka też moje), dawnych i aktualnych uczniów, osób publicznych i na stanowiskach, sąsiadów, studentów z maminej i wujkowej uczelni, współpracowników, znanych mi blogerów, krewnych-i-znajomych Królika i wszystkich świętych, selekcjonując ich nazwiska, czyli odrzucając te nieznaczące. Podzieliłam je sobie na grupki według własnych kryteriów. Napracowałam się przy tym okrutnie i długo mi zeszło, ale z ilości zebranego materiału jestem dumna. Może odnajdziecie tu siebie? Kto wie?

Najśmieszniej było przy zrostach (zrost to jest wyraz utworzony przez sklejenie ze sobą dwóch, tak jak Wielkanoc): Bezdziecka, Białowąs, Boligłowa, Dajworek, Kwasigroch, Małodobry, Małolepszy, Mącidym, Męczywór, Nowosiadły, Ojczenasz, Ostropolski, Palkij, Pędzimąż, Skoczylas, Starybrat, Stuligrosz, Szumilas, Wiercigroch, Wilczopolski, Solibieda.

Następna grupa to nazwy zawodów, pozycji społecznej, pełnionych funkcji: Bednarz, Blacharczyk, Doktor, Fornal, Gonciarz, Hajduk, Karczmarz, Kmiotek, Kołodziej, Kowal, Kramarz, Krawiec, Krawczyk, Król, Kucharczyk, Kuśnierz, Panek, Pieczychlebek, Rybak, Rymarz, Skrzypek, Tokarz, Wojewoda, Woźny, Żak.

Krawiec
Dość oryginalnie brzmią nazwiska, które oznaczają rozmaite czynności wyrażone czasownikami w różnych formach: Czekaj, Drapała, Dyszy, Gruchała, Kuś, Pisz, Porosło, Ruszała, Ruchała, Sycz, Szura, Wlazło.

Całe mnóstwo nazwisk to nazwy zwierząt: Baran, Bąk, Bober, Czajka, Czapla, Czarniak, Drozd, Dudek, Dzik, Dziobak, Gąska, Gołąb, Gołąbek, Jaskółka, Jastrząb, Jastrząbek, Kaczor, Karp, Kawka, Kocur, Kogut, Kokoszka, Konik, Koń, Kot, Kos, Kozioł, Kraska, Kret, Kruczek, Kruk, Kura, Lelek, Lew, Lis, Miś, Mrówka, Mszyca, Mucha, Myszka, Pająk, Rak, Rumak, Rybka, Ryś, Sikora, Sobol, Sosnówka, Sowa, Sroka, Szczupak, Szczur, Szczurek, Warchoł, Wilczek, Wilk, Wróbel, Zając, Zięba, Żuczek, Żuk.

Żuczek

Pokrewne są nazwiska „roślinne”: Dąbek, Fijołek, Fikus, Kąkol, Lipa, Łoza, Pokrzywa, Szyszka, Śliwa, Trawka.

Trawka

Niezwykle apetyczne są nazwiska związane z kulinariami (mniam!), w tym naczynami i przyrządami: Budyń, Chmiel, Grzybek, Jajo, Jarosz, Kapusta, Kasza, Kawa, Kiełbasa, Kisiel, Kiszka, Kubek, Lizak, Maślanka, Mleczko, Orzech, Owoc, Pietrucha, Pietruszka, Pokrywa, Pokrywka, Rydzyk, Rzepka, Słonina, Soja, Spyra, Surówka, Szczypior, Szczypta, Szpyrka, Tarka, Tatar, Tłuczek, Tokaj, Warzocha, Ziemniak, Żurek.

Ziemniak
Są też nazwiska określające pewne cechy: Biały, Chytry, Czarny, Duży, Gamoń, Górny, Gruby, Lekki, Lichota, Mały, Nabożny, Nędza, Nieuważny, Posłuszny, Rączy, Stęchły, Suchy, Szalony, Szczerbaty, Śląski, Śpioch, Twardy, Ważny, Zawada, Zimny.

Szalony

Mamy również ładny zestawik nazwiskowych części ciała: Cyc, Fiut, Główka, Gnat, Kędzior, Kłak, Kostka, Noga, Paluch, Pępek, Pięta, Pupa, Pupka, Rączka, Skóra, Wąs, Wąsik, Żyła, Żyłka.

Pupka

Nazwiska będące nazwami narodowości: Czech, Litwin, Niemiec, Polak, Rusin, Szwed, Węgier.

Śmieszna sprawa z dniami tygodnia – zabrakło jeszcze trzech: Czwartek, Niedziela, Piątek, Sobota, Środa.

Czasem dzieje się tak, że dana osoba przedstawia się dwoma imionami. Jedno z nich jest jednak nazwiskiem: Adam, Anzelm, Bartosz, Filip, Jacek, Janeczek, Janusz, Lech, Pawełek, Szczepanek, Urban, Zygmunt.

I takie fajne różne przedmioty: Ampuła, Armata, Bal, Barłóg, Blok, Bochenek, Broda, Bucior, Cygan, Czapka, Cząstka, Domino, Dymek, Góra, Góral, Grzebyk, Grzywka, Gwóźdź, Kępa, Kieca, Kloc, Kłoda, Koniec, Kozak, Krok, Kula, Kwiecień, Łata, Łopatka, Mendel, Motowidło, Motyka, Lepianka, Pałka, Pas, Pielucha, Piórko, Pokrywa, Pudło, Pudełko, Szydło, Szydełko, Ożóg, Rożek, Róg, Świątek, Świder,  Tuleja, Węgiel, Zegar.

Zegar

Na koniec Mieszanka Wedlowska nazwisk o pozostałych, różnych znaczeniach: Błąd, Chmura, Dziadzio, Guzek, Mazur, Piekło, Suszek, Szatan, Szopa, Świat, Świst, Ułomek, Wzorek, Zabawa, Zapadka, Zawora, Ziomek.

Szatan

82 komentarze:

  1. Ja dodałabym jeszcze nazwiska będące nazwami miesięcy. Poza Sierpniem, Październikiem i Listopadem znam wszystkie miesiące:-) Znam również Sobotę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Coś podobnego! Świetne przykłady!

      Usuń
    2. Miałem dwie pracownice o nazwiskach Maj i Kwiecień. Obydwie urodzone w Kanadzie; jedna z nich poprosiła mnie, abym wypisał jej nazwy miesięcy po polsku, bo ona tylko zna ten z jej nazwiska...

      Sobota-spotkałem się z kilkoma osobami o takim nazwisku. Pamiętam też pana Piątka i panią Środę.

      Usuń
    3. O, z Kwietniem moja córka chodziła do gimnazjum 😀. No a Środa to osoba znana publicznie.

      Usuń
    4. To ja z Kwietniem chodziłam do podstawówki. I z Kaliszem. Nie mam pojęcia, jak całe miasto mieściło się w ławce:-) Znam też Omastę i Placka:-)

      Usuń
    5. Omasta i Placek doskonale do siebie pasują! 🫓

      Usuń
    6. Placek z Omastą to już Biesiada:-)

      Usuń
    7. Nooo... Miałam koleżankę Biesiadecką.

      Usuń
  2. Miałem ostatnio klienta o nazwisku Polak 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzisz. Ja znam dużo Polaków (z nazwiska oczywiście, nie z narodowości).

      Usuń
    2. A kolory? Białek, Czarnecki / Czarnka wolałabym za przykład nie dawać!/ Różycki, Żółciak…

      Usuń
    3. To też dobre! Tylko jakoś z kolorkami nie miałam nigdy do czynienia. A ten żółciak to bardziej grzyb niż kolorek 😁

      Usuń
    4. Dawno temu spotkałem w Polsce faceta, którego rodzina miała nazwisko "Niemiec". Po wojnie go zmienili (nie pamiętam, ja jakie).

      Usuń
    5. Mój kuzyn miał nazwisko owadzie. Trzmiel się zwał. Poznał fajną dziewczynę, ale coś jego nazwisko jej nie leżało i kuzyn postanowił je zmienić, ale ta zmiana nie była wielka. Nie dostaje się wtedy nowo brzmiącego nazwiska tylko coś się przestawia w tym starym. Z Trzmiela stał się Trzmielewskim.

      Usuń
    6. Uważam, że Trzmiel jest sympatyczniejszy, Po pierwsze, uwielbiam trzmiele 🐝, a po drugie - nazwisko jest praktyczne, bo krótkie. Moja Psiapsi ma w imieniu i nazwisku razem 6 liter, a ja - 19. Gdy nosiłam podwójne nazwisko (po mężu jedno), to było jeszcze więcej - 24. Nie mieszczę się w żadnej rubryce!

      Usuń
    7. Miałam przyjaciółkę o nazwisku Niemiec, ale... przestała być przyjaciółką z własnego wyboru, a potem wyszła za mąż (z własnego wyboru) i zmieniła nazwisko na mężowskie (z własnego wyboru).

      Usuń
    8. Też znałam kogoś o nazwisku Niemiec - chodził do równoległej klasy w mojej podstawówce. Jeszcze z takich "szkolnych" znajomości (nie tylko moich, ale i kogoś z rodziny) - Goryl i Niestój (Goryl jednak urzędowo zmienił(a) nazwisko po ukończeniu 18 lat), Szopa (kolęda "Do szopy hej pasterze nie należała chyba do jej ulubionych") oraz Golonka, Janosik, Pietruszka, Marchewka oraz Pasternak (Maku i Figi niestety do kompletu nie znałam) - wymienione osoby z tego miejsca serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    9. Niech pomyślę. Niemiec to była moja koleżanka z grupy na studiach, Szopę znałam - kolegę, Pietruchę znam (to prawie Pietruszka), Pasternak to pisarz, Golonka też gdzieś mi mignęła. A, już wiem, to była nasza uczennica.

      Usuń
  3. W moim niemieckim sąsiedztwie jest pan o nazwusku Nędza...na ślubie przyjął nazwisko żony.

    OdpowiedzUsuń
  4. W drzewie genealogicznym mam nazwisko Cielebąk - ładne, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, śliczne! I zrost, i dwoje zwierząt... Miodzio!

      Usuń
    2. Chyba takie nazwisko występowało w książce "Kaktusy z Zielonej Ulicy" autorstwa Zawady.

      Usuń
    3. No, faktycznie, był taki kaktus 🌵

      Usuń
    4. A, i wspomniana tu przeze mnie pani Cielebąk wyszła za pana Ciecieląga (Ciecieląg), co moim zdaniem, tak razem, "do kupy" dość ładnie brzmi

      Usuń
    5. Cudowne! To tak jak ta znajoma, która była z domu Szumilas, a po mężu Mącidym.

      Usuń
    6. Piękne! Najładniejsze połączenie nazwisk, jakie do tej pory znałam to Papież-Maślanka, choć znałam też osobę o nazwisku Papierz

      Usuń
    7. Moja koleżanka nazywała się Rybka-Szczupak. Była onkologiem, zmarła na raka...

      Usuń
    8. bardzo ładne połączenie; szkoda kobiety ( ale nie przez wzgląd na nazwiska tylko jako człowieka)

      Usuń
    9. To była taka fajna dziewczyna...

      Usuń
  5. Ja mam w rodzinie Księżopolskich, ale spotkałam się też z nazwiskami Karawan, Grabarz, Kamieniarz i tych dwoje na "K" pracowało w tej samej firmie 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczna trójca! Normalnie wyrwało mnie z butów 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣

      Usuń
    2. Ja się kiedyś zastanawiałam czy dwóch znanych z TV Krzysztofów miało okazję spotkać się osobiście i jaka była reakcja, kiedy jeden przedstawił się jako Szewczyk, a drugi jako Krawczyk... 🤔😉

      Usuń
    3. Świetne porównanie! 😀

      Usuń
  6. Moje panieńskie było Kołodziejczyk. Nie wiadomo, czy od kołodzieja tworzącego koła, czy od Piasta Kołodzieja. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba od tego, co koła tworzył, Piast też tworzył 🤣

      Usuń
    2. A może koła i piasty właśnie? A może mój przodek rower wymyślił??

      Usuń
    3. Aaa, piasty od kół? No, to też możliwe. I bardzo prawdopodobne, że to właśnie był wynalazca roweru! Ech, przez niego tyle problemów...

      Usuń
  7. Mieć na nazwisko Fiut to chyba największe nieszczęście... Człowiek ma przerąbane od najmłodszych lat... 😂 Swoje i owszem, odnalazłem i na tle wielu tutaj wymienionych nie brzmi jeszcze najgorzej 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Ciekawe, jakbyś się odnalazł w życiu, mając na nazwisko Pupka 🤣 🤣 🤣

      Usuń
    2. Wiesz z tymi śmiesznymi nazwiskami człowiek od urodzenia ma przerypane, a w szkole to już totalnie. Nawet nie muszą ci głupiej ksywki wymyślać, bo nazwisko robi swoje 😂

      Usuń
    3. Oj, czasem wymyślają coś jeszcze gorszego niż to, co jest.

      Usuń
    4. Tak, ale głupie nazwisko jednak ułatwia zadanie. W mojej podstawówce wystarczyło mieć na nazwisko Baran, by za tobą beczeli... 🙄

      Usuń
    5. W podstawówce dzieciaki są beznadziejnie głupie, a później niewiele mądrzejsze.

      Usuń
    6. A na studiach? Jak w tym dowcipie:

      — Co wy będziecie robili po studiach? Przecież nic nie umiecie — mówi profesor.
      — Będziemy uczyli, tak jak pan — odpowiadają studenci.

      Usuń
    7. Niby z wiekiem powinno nabierać sie mądrości, ale mam wrażenie, że potem i tak wszyscy umieramy głupi...🙄

      Usuń
    8. No bo to jest prawda! Jest takie powiedzenie, że człowiek rodzi się głupi i głupi umiera.

      Usuń
  8. Mhmmm był pewien czas, kiedy również zajmowałam się analizą nazwisk. Może dlatego, że ciekawiło mnie moje, skąd jest i dlaczego - nie pamiętam czy się dowiedziałam. W każdym razie, z zestawionych tutaj przez Ciebie, jestem fanką... SZATANA :)))))))

    W końcu dotarłam... jak znajdujesz chęci do pisania? Bo już nie chodzi o czas, ja jak już wrócę do domu, ogarnę co trzeba, nie mogę patrzeć na klawiaturę, a już tym bardziej skonstruować coś na tyle sensownego, żeby ludzie chcieli przeczytać;)

    Fajnie być tu u Ciebie, pozdróweczki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba bierze się stąd, że od dziecka lubiłam coś bazgrać. Pisać, byle co, ale pisać. Zawsze noszę przy sobie zeszyt, bo nigdy nie wiadomo, kiedy mnie najdzie. Zaczynam pisać nawet wtedy, gdy nie wiem, co pisać 😅

      Usuń
  9. mojego nie ma ...
    nie ma grupy nazwisk pochodzących od miejscowości, tak zwanych szlacheckich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojego też nie ma, a bierze się także z nazwy miejscowości - posiadłości.

      Usuń
  10. Poniższy wpis/komentarz zamieściłem na jakimś blogu, którego tematem były wulgaryzmy (których nie znoszę). Jednakże pozwolę sobie go ponownie tutaj zamieścić—chociaż nie dotyczy nazwisk polskich, to chyba zaciekawi czytelników.

    ******

    Przychodzi do mnie klient, ogólnie inteligentny i przyjemny facet.
    — Byłem dzisiaj u Chuja, ale nic nie pomógł.
    Spojrzałem się na niego zszokowany, bo nie spodziewałem się takiego języka. Na to on wyjmuje wizytówkę i kładzie na biurku. „Edward Chui, Lekarz Rodzinny”.

    Gdy moi klienci byli w jakiś sposób niezadowoleni z moich usług, miałem na to świetną metodę.
    — Jeżeli Państwo nie jesteście usatysfakcjonowani, możecie iść do Dupy.
    Oczywiście zazwyczaj powodowało to u nich duże zdziwienie i konsternację. Następnie dawałem im kopię ogłoszenia, jakie swego czasu znalazłem w jakiejś gazecie: „Al Dupa. Usługi księgowe, podatkowe i konsultacje biznesowe. Telefon…”

    I jeszcze jedno. W Torontońskiej książce telefonicznej swego czasu była osoba o nazwisku KURWA. Ciekawe, co by było, gdyby przyjechała do Polski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 🤣 🤣 🤣 Przepiękne przykłady! 🤣 🤣 🤣
      Może to u mnie czytałeś o wulgaryzmach, trzy lata temu pisałam.
      https://szprotki-we-wlosach.blogspot.com/2022/09/31-poczciwa-dupa-czyli-chujowy-post.html

      Usuń
    2. Rzeczywiście, u Ciebie. Ale ten sam komentarz świetnie pasuje również do tego wpisu.

      Usuń
    3. Tak, bo te niektóre nazwiska są jak wulgaryzmy i klątwy 😀

      Usuń
  11. Amerykański koszykarz, legenda NBI, Dennis Rodman, pod koniec kariery postanowił zmienić nazwisko. Sięgnął do grupy nazwisk rodem z tworczości erotomanów gawędziarzy , bo nazwał się "ORGASMUS". Co ciekawe, przed chwilą próbowałem to wyguglować, ale nie mogę znaleźć informacji, pod jakim nazwiskiem żyje obecnie. Ba, nie mogę znaleźć informacji, czy do zmiany nazwiska doszło, bo jednak nie zawsze urząd zgadza się na proponowane nazwisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskie przepisy znam mniej więcej, bo moja córka zmieniała nazwisko ojca na moje. Jak tam za granicami, to nie wiem.

      Usuń
    2. Woland: Niektórzy ludzie mają za dużo pieniędzy, ale o wiele za mało rozumu. On jest świetnym przykładem.

      Prince też robił jakieś cyrki ze swoim nazwiskiem.

      Usuń
  12. Znam przypadek, gdy na imię miała Nadzieja, ale nazwisko brzmiało Zaciupana.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tej pokaźnej listy, jaką przedstawiłaś, okazuje się, że znam całkiem sporą liczbę osób posiadających któreś z tych nazwisk :D U mnie na przykład był przypadek koleżanki, która za panny była Kruk, a po ślubie Kot :D Zapraszam na Chrzciny...

    OdpowiedzUsuń
  14. rodzinna legenda głosi, ze do dziadka zadzwonił generał Tuczapski i przedstawił się:
    - Tuczapski
    na co dziadek odpowiedział - i tu Czapski, bo tak miał na nazwisko.
    a tak swoją drogą - mnóstwo ludzi znasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeze mnie przewinęły się, że tak powiem, setki uczniów, sporo ludzi z podstawówki, liceum, studiów i innych. Tuczapski z Ituczapskim - przednie!

      Usuń
  15. Przypomniało mi się jeszcze, iż spotkałem kobietę o nazwisku Święta. Na imię miała... Maria!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojej Psiapsi był uczeń Mikołaj Święty.

      Usuń
    2. W 1979 roku na obozie harcerskim na Mazurach zaczęto rozpalać ognisko, drzewo było trochę mokre i nie było to proste. Zadanie to powierzono jednemu z harcmistrzów--mówiono, że "jak on nie zapali, to nikt inny sobie nie poradzi." Nazywał się... Paliwoda!

      Natomiast jeden z moich klientów bardzo lubił nurkować. Nic dziwnego - zwał się Karp.

      I jeszcze jedna ciekawostka, którą czytałem w latach 90. XX wieku. Natknięto się na poufny list w jakimś urzędzie wojewódzkim czy powiatowym, gdzie miano na sekretarza jednostki partyjnej wybrać jednego faceta. Niestety, do tego nie doszło, bo w/g listu, ktoś z wyższych szczebli partyjnych zakwestionował jego imię, które nie pasowałoby do obrazu sekretarza ateistycznej partii: Bogumił.

      Usuń
    3. Jeśli przy XX wieku jesteśmy, to u nas jest sławna cukiernia właściciela o nazwisku Kroczek. Ten sam Kroczek za czasów PRL nazywał się Kruczek, onegdaj zastępca przewodniczącego Rady Państwa. Dziś już nie żyje, ale żyją jego potomkowie, już pod tym nowym nazwiskiem.

      Usuń
    4. P. S. Był jeszcze Franciszek Karp, związany z Rzeszowem poseł PRL.

      Usuń
    5. w Ol tez cukiernia Kroczek jest. uwielbiam ich lody

      Usuń
    6. O, to długie macki mają 😀 🍨 🍦 🍧

      Usuń
  16. Miałam kolegę,który miał na nazwisko Ruchaj
    Ela D.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio zaskoczyły mnie dwa nazwiska: Jan Czternasty (nie wiem, który z kolei się urodził) oraz taki, który ma na imię i nazwisko tak samo. A to już dowcip rodziców, choć ja podejrzewałam błąd w dokumentach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, jaki cudny Jan Czternasty!
      Nauczyciel mojego dziadka nazywał się tak samo na imię i nazwisko, z jedną tylko małą różnicą w pisowni: Roman Rohman. A że to "h" nieme, to na jedno wyszło.

      Usuń
    2. Z kolei w mojej podstawówce był Roman Krzysztofowicz (z mojej klasy) i Krzysztof Romanowicz. Nauczyciele głupieli

      Usuń
  18. Aż jestem ciekawa skąd wzięłaś te przykłady! Serdeczności ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z życia: z otoczenia, znajomych, z pracy, z rzesz uczniów, ze studiów, ze szkoły podstawowej, z LO... itd.

      Usuń
  19. Jeszcze Tracichleb i Małolepszy, ze znanych mi person. A prześliczne złożenia imion i nazwisk, to babcia mojej kumpeli - Scholastyka Marchewka oraz z Gazety Olsztyńskiej ogłaszająca się pani doktor - Hanicenta Rzepa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tracichleb jest cudowny!!!
      Ja widziałam w Internecie zestawienie Denis Kapusta (jakiś doradca bankowy), no i Roxy Gąska funkcjonuje w świecie "gwiazd".

      Usuń