Intrygujące jest, jak stare są dzisiejsze codzienne przedmioty,
zjawiska i zwyczaje. Takie na przykład świeczki
na torcie urodzinowym. Oznaczają dzisiaj liczbę lat jubilata. Przesąd
nakazuje zdmuchnąć wszystkie za jednym razem, a wtedy spełni się
marzenie. Tymczasem jest to zniekształcony upływem lat starożytny grecki zwyczaj
ofiarowania świec bogini Artemidzie. Okrągłe ciasto (dzisiejszy tort) symbolizowało
księżyc i jego blask (jak blask bogini). Były to bez wątpienia akty przekupstwa,
aby bogini obdarzyła solenizanta swoją przychylnością.
 |
| /Zdjęcie z Internetu/ |
Ze starożytności wywodzi się również uścisk dłoni na przywitanie. Zwyczaj ten nie
wziął się z powietrza. Służył okazaniu, że nie ma się w dłoni
ukrytej broni. Później stał się symbolem pokojowego nastawienia i zgody,
współcześnie konotacje te już zanikły. Jednak nie bez przyczyny
savoir-vivre wymaga zdjęcia rękawiczki do „ręcznego” powitania.
 |
| /Zdjęcie ze strony pixabay.com/ |
A pukanie w czoło
albo odpukiwanie w niemalowane drewno?
To dopiero zwyczaj prastary! Wywodzi się z czasów najdawniejszej
słowiańszczyzny, a także z mitologii nordyckiej i germańskiej. Wierzono
wówczas, że bogowie zamieszkują drzewa. Stukając w drzewo, dawało się
bogom sygnał obecności i czci.
 |
| /Zdjęcie z Internetu/ |
Czy ktoś wie, skąd się wzięła tradycja bukietu ślubnego? Ze średniowiecza, gdy
specjalnie nie dbano o higienę intymną. Za człowiekiem wlokła się
niespecjalnie miła woń. Stąd, żeby ją zamaskować, panny młode trzymały blisko ciała
bukiety pachnących kwiatów.
 |
| /Zdjęcie ze strony pixabay.com/ |
Przez wiele lat uważano pomidory
za trujące. Skąd wziął się ten
pomysł? W dawnych czasach, gdy ci, którzy mogli sobie na to pozwolić,
jadali na cynowych talerzach, pomidory powodowały utlenianie się cyny i w związku
z tym dochodziło do śmiertelnych zatruć. Nie kojarzono tego z zastawą,
ale właśnie z pomidorami.
 |
| /Zdjęcie ze strony pixabay.com/ |
Tradycja czuwania przy
zmarłym jest również stara. Otóż piwo lub inny alkohol pito z cynowych
kubków. Utleniona cyna w połączeniu z alkoholem wywoływała stany
nieprzytomności. Sądzono wtedy, że pijący zmarł. Zabierano ciało, aby
przygotować je do pogrzebu, a wtedy cała rodzina czuwała przy delikwencie,
jedząc i pijąc, czekając przy tym, czy domniemany nieboszczyk się nie
obudzi.
 |
| /Zdjęcie z Internetu/ |
Cukier w kostkach
wziął się ze zwykłego skaleczenia. Około 200 lat temu cukier
sprzedawano w bryłach zwanych głowami. Pewnego razu żona czeskiego
dyrektora cukrowni w Dačicach Jakuba Kryštofa Rada skaleczyła się
dotkliwie przy serwowaniu cukru. Udała się wówczas do męża i zażądała
od niego, żeby wymyślił coś mniejszego od głowy, czego nie trzeba będzie
dzielić przy porcjowaniu. Mąż pomyślał i wymyślił cukier w małych
kostkach. W 1841 r. powstała maszyna, która była w stanie
sprasować cukier w 400 kostek.
 |
| /Zdjęcie ze strony pixabay.com/ |
Chcecie wiedzieć, skąd wziął się ruch lewostronny? W dawnych czasach,
kiedy podróżowało się konno i powozami, podróżni woleli mieć mijanego
z naprzeciwka po swojej prawej stronie. Na wypadek, gdyby doszło do
zaczepki, wygodniej było sięgnąć po broń, aby odeprzeć atak.
 |
| /Zdjęcie ze strony pixabay.com/ |
Pierścionki zaręczynowe,
koniecznie eleganckie i drogie, były niegdyś formą zabezpieczenia
narzeczonej. Gdyby przyszły-niedoszły pan młody się rozmyślił, pannie
młodej zostałaby przynajmniej jakaś rękojmia. Zwyczaj rozpowszechnił się
szczególnie w latach trzydziestych XX wieku na skutek kampanii
reklamowej firmy De Beers będącej monopolistą specjalizującym się w wydobywaniu
diamentów i handlu nimi.
 |
| /Zdjęcie ze strony pixabay.com/ |
Znacie jeszcze jakieś fajne ciekawostki dotyczące życia
codziennego?
Nic mi nie przychodzi do głowy.... bo właśnie mój młodszy syn - ten Geograf - parę dni temu zaręczył się.... A już myślałam że sam będzie przez świat podróżował...
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że tak osobiście... :-)
Gratulacje!!!
UsuńDziękuję Ci Asiu :-)
UsuńGratuluję synowi i przyszłej teściowej 😘 Moja córka to już chyba na amen starą panną zostanie.
UsuńKorzystamy z dziedzictwa przeszłości w każdej z dziedzin. Pamiętam taką wypowiedz jednej starszej pani w jednym z polskich filmów. Zachowując się w sposób nowoczesny, zadziwiła parę młodych ludzi. Podsumowała to tak : Idźcie już, nie wyście wymyślili nieślubne dzieci. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŁadna, prawdziwie ładna wypowiedź tej pani 😀
UsuńSporo jest dziwnych zwyczajów ślubnych, ale genezy nie znam.
OdpowiedzUsuńGdyby tak jakaś panna często się zaręczała i zrywała, to miałaby sporą kolekcję pierścionków:-)
Ciekawe tez skąd zwyczaj klękania na jedno kolano przy oświadczynach?
Myślę, że to oddawanie czci kobiecie, być może zaczerpnięte od średniowiecznego rycerstwa? Nie wiem, to tylko moje domysły.
UsuńAle witac sie (sciskac dlon) lewa reka? Jak na zdjeciu?
OdpowiedzUsuńA po odlozeniu bukietu slubnego nastepowala noc poslubny. Wspolczucie dla pana mlodego.
Czyli Anglikom jeszcze zostala ta chec do zaczepek? :)))
A wiesz, pełno teraz wszędzie tych lewaków 😂. A tak naprawdę to nie znalazłam innego zdjęcia, a nawet nie zauważyłam tego detalu.
UsuńNie znam Anglików, ale ruch lewostronny obowiązuje też w różnych dziwnych krajach na całym świecie. Oj, nie walczą z agresją!
Z tym bukietem ślubnym to wiedziałam 😜
OdpowiedzUsuńMuszę pogrzebać w necie, kiedy w Niemczech zniesiono "wiankowe", gdy narzeczony się rozmyślił, a już napoczął narzeczonej.
Ok, z dniem 4 mają 1998, i było to już tylko kilka setek DM, ale wcześniej dużo więcej. Znaczy dziewictwo traciło na wartości 😇 w sumie trzeba by sobie było wyliczyć,, czy pierścionek więcej warty by był.
UsuńZdecydowanie uważam, że pierścionek, choćby najtańszy, ma większą wartość. Co komu po dziewictwie? Żal jak po obciętych paznokciach? 😅
UsuńKiedyś poinformowano mnie, że oficerowie w mundurze prowadzą swoją towarzyszkę po lewej stronie, żeby mieć wolną prawą rękę do ewentualnego salutowania, jako powitania mijanego innego mundurowego. Cywile zazwyczaj przechadzają się z kobietą po prawej stronie.
OdpowiedzUsuńI jeszcze inny obyczaj, dla mnie wyjątkowo trudny do wypełnienia, czyli symboliczne rzucanie pierwszych garści ziemi na trumnę bliskiego zmarłego. Dla mnie nie do przejścia.
Okropny zwyczaj, do tej pory zrobiłam to raz i była to trauma, zwłaszcza, że żegnałam tatę. Nawet boję się wyobrażać sobie, co czułaś Ty...
UsuńCiekawostki w takiej formie- łatwiej zapamiętać. Ile to ,,zdechlaków,, o(d)żyło- nigdy się nie dowiemy..... Bukiet ślubny? hmm- można tylko przypuszczać, że ludność średniowiecznych miast /grodów miała większy problem z higieną niż chłopi na terenach wokół...Pomijam ,skanalizowane wyjątki,, tamtych czasów. :-)
OdpowiedzUsuńWspaniałe są wyszukane przez Ciebie ciekawostki. Ja żadnej przytoczyć nie umiem, bo mózg mi zamarzł, chociaż w domu siedzę. O "Dzieciątko" się nie martw, jeżeli choć w połowie jest tak ładna i mądra jak Ty(wszak ma połowę genów), to staropanieństwo Jej nie grozi. No chyba, że uzna iż nie ma faceta, który byłby jej godzien.:-))))). Uściski.
OdpowiedzUsuńOglądam i czytam dużo dziwnych rzeczy i coś tam wiem, ale takie posty zawsze lubię czytać. Co do ostatniej ciekawostki, wmówiło nam się, że minerał jest najlepszym przyjacielem dziewczyny i ma dużą większą wartość, niż w rzeczywistości na to zasługuje. Taki świat, pełen iluzji i paradoksów, ważne jednak, co my sami z tym zrobimy.
OdpowiedzUsuńDobrego czasu!