09 lutego 2026

219. Będę mniej sikać

Poryczałam się o poranku. Mniejsza o przyczynę, możemy np. przyjąć na potrzebę tego tekstu, że to z powodu poniedziałku.

Pękła we mnie jakaś tama i jak się uruchomiłam, tak nie mogę przestać wyć. W pracy musiałam nad sobą mniej więcej panować, ale i tak chodzę z króliczymi oczami i szlarami wokół nich. Nie podoba mi się, że doszło do tego w poniedziałek, bo popularne porzekadło głosi, że jaki poniedziałek, taki cały tydzień. No ale nie jesteśmy przesądni.

No więc – ryczę. Ryczę jak trąba jerychońska, a smutek i rozżalenie wypychają ze mnie wilgoć przez oczy. Do nowych dochodzą stare i przewlekłe żale. Wychodzą wszystkimi tkankami, wypełzają z najciemniejszych głębin serca, a ja szlocham na akord.

Gdy byłam jeszcze w podstawówce, mój pierwszy chłopak dokuczył pewnego razu naszej koleżance z klasy.

- Widzisz, co narobiłeś? Teraz przez ciebie płacze  szturchnęłam go.

- To niech płacze – wypalił. – Będzie mniej sikać.

To ja chyba nie będę sikać przez cały tydzień.

5 komentarzy:

  1. Przybij piatke, bo i ja dzisiaj rano ryczalam, ale z calkiem innych przyczyn, mianowicie z wscieklosci i bezsilnosci, bo przed oczami mialam te krecace sie kolka i kazda strona otwierala mi sie przez cala wiecznosc. Nie moglam komentowac na bloggerze, ani u siebie, ani u kogos. Nie zlicze, ile razy resetowalam ten szajs w nadziei, ze cos sie poprawi. Potem to wszystko jakos ustalo, naprawilo sie, ale co mnie nerwow kosztowalo, to tylko ja wiem.
    Ale ostatnio i tak czesto wyje nad swoim gownianym losem.

    OdpowiedzUsuń
  2. To samo mawiała moja babcia Marianna, gdy któreś z dzieci płakało.
    Myślę, że płacz to taki wentyl dla duszy, gdyby nie łzy i szloch, to pękłoby serce lub dusza obumarła.
    Mówiłam Ci, że czułość, to twoje drugie imię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo może wrażliwość...?
      Albo... głupota. Też ładnie.

      Usuń
  3. Każdemu się zdarza. Czasem trzeba sobie gałki oczne nawilżyć 😉 Ja ilekroć płaczę to potem się wk***m na siebie za to, że jestem mientka pipa😉 🤦‍♀️ Jestem raczej cholerykiem, więc częściej werbalnie wywalam co mnie gniecie i bardziej mi pomaga niż takie kapanie spod powiek... 🤷‍♀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wywalam odgłosami paszczowymi, ale tym razem coś mi odkręciło kurek. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz płakałam, a dzisiaj nadrabiam z nawiązką.

      Usuń