Wszyscy wiemy, że Maria Skłodowska-Curie odkryła promieniotwórcze
pierwiastki rad i polon, Mikołaj Kopernik była kobietą wstrzymał
słońce i ruszył ziemię, a Ignacy Łukasiewicz skonstruował pierwszą
lampę naftową i "postawił" w Gorlicach pierwszą lampę
uliczną na naftę na świecie. Nie wszyscy już jednak mamy wiedzę o Polakach, bez
których nie byłoby wielu ważnych wynalazków. Zaprezentuję te najbardziej
spektakularne.
Mieczysław
Bekker - zaprojektował pojazd księżycowy, tzw. łazik, pokonując 85 konstruktorów
z całego świata.
Pierwsza w świecie lampa uliczna na naftę. Nie mam pojęcia, dlaczego wygląda bardziej jak kapliczka. Byłam, widziałam.
Napoleon
Cybulski - odkrył adrenalinę (hormon stresu) i jako pierwszy zmierzył
aktywność mózgu.
Marek
Dąbrowski - wprowadził na rynek samochodów osobowych Warszawę 203 reprezentującą
nowoczesne wzornictwo i komfort jazdy.
![]() |
| Warszawa 203 |
Kazimierz
Funk - odkrył witaminy.
Józef
Hoffman - wynalazł mechanizm wycieraczek samochodowych, a także nowoczesne
techniki konserwacji dzieł sztuki.
Krystyna
Jabłońska - opracowała unikalny model samochodu osobowego FSO Polonez, który
zyskał uznanie w Polsce i poza jej granicami (oraz u mnie, nie było to
jak Polonez! Twarda, porządna blacha, duża strefa zgniotu, wygoda. Nie było
miejsca, w które bym nie wjechała.).
![]() |
| Cudowny, wspaniały samochód. My mieliśmy już model Caro. Do dzisiaj śni mi się, że nim jeżdżę. |
![]() |
| AKAT-1 |
Jerzy
Kropiwnicki - skonstruował urządzenie do pomiaru jakości powietrza.
Stefania
Kwolek wynalazła lycrę oraz kevlar (używany tam, gdzie potrzebna jest
maksymalna wytrzymałość przy minimalnej wadze).
Ignacy
Mościcki - (tak, prezydent) wynalazł metodę pozyskiwania azotu z powietrza.
Adam
Olgiński - wynalazł rower elektryczny.
Andrzej
Piwarski - skonstruował maszynę parową.
Marek
Pluciński - stworzył system segregacji śmieci oparty na sztucznej inteligencji
(a my dalej sortujemy jak idiotki).
Kazimierz
Prószyński - wynalazł projektor kinowy ze stabilnym obrazem i kamerę
przenośną.
Marian
Rejewski - złamał kod Enigmy.
Witold
Rychter - wynalazł innowacyjne systemy nawigacyjne w lotnictwie.
Jan Szczepanik - wynalazł projektory kinowe i kamery filmujące w kolorze, barwną fotografię, tkaninę ognioodporną, telegraf bez drutu, szybką maszynę tkacką oraz udoskonalił kamizelkę kuloodporną.
Rudolf
Weigl - stworzył szczepionkę przeciw tyfusowi plamistemu.
Mieczysław
Wolke - wynalazł teletroskop, czyli urządzenie przesyłające na odległość obraz
i dźwięk (tak, pradziadek telewizora).
Ludwik
Zamenhof - stworzył międzynarodowy język esperanto.
Kazimierz
Żegleń - wynalazł kamizelkę kuloodporną.
![]() |
| Kamizelka kuloodporna na nosicielu. |




Moi rodzice nabyli Caro, dzięki czemu ja stałam się dumną i bladą posiadaczka 125p 😂😂 Też nie było miejsca, w które bym nie wjechała 😄
OdpowiedzUsuńMoi rodzice mieli kiedyś malucha i jeździli nim za granicę z namiotami, materacami, pościelą, garami, butlami gazowymi i moim bratem na pokładzie. Objechali Słowację, Chorwację, Czarnogórę...
UsuńMoja przygoda z prowadzeniem malucha to jedynie kurs prawa jazdy. Jako pasażer częściej, ale to takie dość klaustrofobicze wspomnienia 😄
Usuńodpalanie malucha kijem to też polski wynalazek, ale tu też nie wiadomo, kto pierwszy to wymyślił... jak w Korowodzie Grechuty, a dokładnie Leszka Aleksandra Moczulskiego...
Usuń@Aśka, ja tylko raz spróbowałam się przejechać maluchem, tak telepał, że o mało wstrząsu mózgu nie dostałam.
Usuń@PKanalia, dowiedziałam się o tej metodzie dzięki Tobie. Tacie nigdy się to nie przydarzyło.
UsuńNie sposob spamietac wszystkich, ale Polacy mieli duzy wklad w rozwoj techniki czy medycyny.
OdpowiedzUsuńA za Mame trzymam kciuki i wspieram myslami.
Jutro i pojutrze to ponoć najgorsze dwa dni po chemii. Zobaczymy, co się będzie działo. A ja jutro w kołchozie od 7.00 do 16.30, zabiję się, zastrzelę i przepuszczę przez maszynkę do mięsa!
UsuńNo to i Ciebie wespre, zeby Ci latwiej przeszedl dzien w kolchozie.
UsuńWłaśnie dostałam od Dzieciątka wiadomość, że bardzo potrzebuje jutro podwózki do pracy. Aha. Na 6.30. Czyli w domu muszę być o 6.00. Zastrzelę się dwa razy!
UsuńFrau, "dziewucho, szanuj się", jak mawiała moja babcia. Nie ma opcji żeby córka wzięła taxi? Albo Ty jakiś urlop na żądanie, czy co tam w Polsce macie? 🤔 Pytam, bo nie wiem, więc nie bij 😉🙃
UsuńNie będę biła. Czasem wożę Dzieciątko, bo jest objuczona pudłami i innym badziewiem, z którym by się nie dotelepała do pracy autobusem. Taksówka nie wjedzie pod nasz blok, jest zasypany na amen. Zresztą... Którego nauczyciela w Polsce stać na taksówki? Nie ucierpiałam na tej podwózce za bardzo, bo i tak dzisiaj miałam do kołchozu na 7.00.
UsuńKarol Olszewski i Zygmunt Wróblewski - skroplenie tlenu i azotu...
OdpowiedzUsuńFranciszek Żubr - wymyślił warcaby 100-polowe zwane popularnie "polskimi", uznane za jedne z pięciu najważniejszych sportów umysłowych obok brydża, go, szachów i xianggi, dyscyplin olimpijskich w ramach Olimpiady Sportów Umysłowych...
tak w ogóle, to więcej tych nazwisk można by znaleźć...
...
a tak a propos telegrafu, to klasyczny działa jak jamnik, którego jak pociągnąć za ogon, to warczy, skomli lub szczeka... telegraf bez drutu działa identycznie, tylko bez jamnika...
p.jzns :)
Chyba bez ogona?
UsuńWiem, tych wynalazców i udoskonalaczy jest/było od groma i ciut, ciut. Na przykład mój teść skonstruował jakiś ważny mechanizm hamulcowy do samolotów, ale szczegółów nie pamiętam, a kontaktów nie utrzymuję.
aha, ja sam kiedyś wynalazłem samoobsługową kopaczkę (się) w dupę dla ludzi wymyślających ciągle problemy z niczego i wyżalających je przed innymi... ale do konstrukcji nie doszło, skończyło się na projekcie na papierze, bo się w międzyczasie dowiedziałem, że ktoś już to wynalazł przede mną, więc odebrało mi to motywację do dalszej pracy... ale tak jest w wieloma odkryciami i wynalazkami, jak na przykład ogień, koło, bimber, czy zawody w sikaniu na odległość, ten pierwszy jest zawsze nieznany... za to ciekawa jest sprawa z przyrządami takimi jak np. wihajster, ustrojstwo lub elektrokapuściocha... skonstruowało je już sporo osób, ale za każdym razem inaczej i do czego innego służących...
Usuńno wiesz, jamnikowi obcinać ogon?... byś się wstydziła nawet o tym myśleć... ja bym w ogóle tych wszystkich, co psiakom obcinają ogony lub uszy /niektóre rasy/ jaja obcinał, ale na szczęście ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy /pewnie dowiedział się o tych jajach/ i jest to już generalnie niepraktykowane...
UsuńNigdy w życiu nie pozwoliłabym na obcięcie zwierzęciu czegokolwiek! Za to ludziom, owszem, obcinałabym jaja albo łby.
UsuńMój kuzyn natomiast wynalazł elektrochujozę.
Trzymam mocno kciuki!
OdpowiedzUsuńDziękuję, trzymaj, ile możesz!
UsuńI ja trzymam mocno kciuki. Za mamę. I za ciebie.
OdpowiedzUsuńTeatru, bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję!
UsuńTrzymam kciuki za mamę i Ciebie <3. Co do tej lampy, kapliczka została wystawiona przez miasto w miejscu, gdzie stała latarnia Łukasiewicza właśnie dla upamiętnienia tejże
OdpowiedzUsuńA, takie buty. Dawno tam byłam i nie pamiętam, co na tablicy napisali.
UsuńDzięki za kciuki. Nie chcę jutro do pracyyy!!!
Patrząc na te wszystkie wynalazki można odnieść wrażenie, że Polacy wcale nie są tak ociemniałym intelektualnie narodem. Dopiero w ostatnich dekadach stało się z nimi coś złego...🙄
OdpowiedzUsuńNo właśnie. Najwięcej polskich wynalazków powstało w XIX wieku lub na początku XX. A teraz plenią się ciemnota, zabobon i nieuctwo.
UsuńObecne młode pokolenia nie potrafią sobie herbaty zrobić więc nie oczekujmy że cokolwiek wynajdą 😂 Na instagramie młode damy paradują z gołymi dupami po śniegu, a to przyszłość naszego narodu 😂
UsuńMy już pewnie nie dożyjemy tej zapaści, którą społeczeństwu zafundują lekarze, prawnicy i inni specjaliści z wszelkich dziedzin, którzy nie będą umieli się porozumieć po polsku, nie mówiąc już o pisaniu.
UsuńMoże to i lepiej. Jak się patrzę na Polaków to i tak żyć się odechciewa. Ta ciemnota momentami doprowadza wręcz do mdłości.
UsuńMnie się nawet zachciewa. W obliczu choroby zagrażającej życiu mojej mamy i śmierci taty cztery lata temu nabieram innego spojrzenia. Trzeba żyć i z tego życia korzystać na miarę swoich możliwości, bo nigdy nie wiadomo, kiedy kościotrup z kosą przyjdzie nam obciąć łeb.
UsuńTwoje podejście na pewno jest lepsze niż moje... Bo we mnie nie ma nawet grama chęci do życia.
UsuńAle łatwo nie było nabyć tego podejścia. Sam wiesz. A czy Ty w ogóle wiesz, jakie są przyczyny Twojej depresji?
UsuńNie, tu musiałbym jednak pogadać ze specjalista, który najlepiej by to określił.
UsuńTa choroba może nie mieć specjalnych przyczyn albo człowiek nie zdaje sobie z nich sprawy.
UsuńU mnie przyczyn może być wiele, począwszy od popapranego dzieciństwa, po konkretne zdarzenia z dorosłego życia, które nigdy kwiatkami usłane nie było.
UsuńFatalnie. Ja przynajmniej pierwsze 25 lat życia miałam cudowne.
UsuńDobre i tyle... Ja nie wiem jak to jest cudownie...🙄
UsuńBorze szumiący, to wystarczy, żeby się rozchorować. Bardzo Ci współczuję.
UsuńFaktycznie, na pierwszy rzut oka, pomyślałam, że to jakaś fikuśna kapliczka.
OdpowiedzUsuńPolonezy chyba miały napęd na tył. Szkoda, że odeszło się z takich prostych rozwiązań. Wysokie zawieszenie, twarda blacha, to się nie mogło nie udać.
To nie na Polskę te współczesne auta.
Tak. Miały napęd na tył i to dosyć porządny. Mój obecny osiołek też ma napęd na tył, jest dość wiekowy. Ale już blacha cieniutka, zawieszenie niskie, elektryka do d***. Czasem śni mi się jeszcze, że jadę moim Poldkiem.
UsuńJa byłam kiedyś zdziwiona, ilu sławnych rodaków pochodzi z mojego miasta!
OdpowiedzUsuńA ilu współcześnie Polaków robi kariery na świecie!
A całe mnóstwo sławnych rodaków kończyło moją szkołę LO! Jest stara, jeszcze Stanisław Konarski w niej urzędował. W XVIII wieku, kiedy powstała KEN i wydzielono Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych, połowo polskich podręczników została napisana w Rzeszowie. Takie jaja!
UsuńZapomniałam pozdrowić mamę i trzymam kciuki oczywiście za Was obie!
UsuńDziękuję bardzo, przyda się! Musimy się trzymać jakoś.
UsuńJestem pewna, że Polacy są bardzo zdolnym narodem. Tylko niestety nie zawsze mają dobrą opinię. I sami nie umieją się cenić.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o Zamenhofa to przez wiele lat uczyłam się języka Esperanto i miałam znajomych esperantystów na całym prawie świecie. Niestety, język ten nie stał się międzynarodowym ...
Pozdrowienia dla Mamy...
Dziękuję w imieniu mamy 🙂
UsuńEsperanto jest ciekawym pomysłem i uważam, że szkoda tego przedsięwzięcia. Teraz rolę języka międzynarodowego pełni angielski, którego nie znoszę.
Ja niczego nie wymyślę, bo brak mi wyobraźni przestrzennej. Moja rodzina miała Trabanta, przerobionego dla osoby niepełnosprawnej, ale siedziałam w nim jako kierowca tylko raz. Miałam wtedy prywatnego kierowcę-ojca, który był przeciwny żebym prowadziła samochód. Mawiał, że nie wsadzi córki do "jeżdżącej trumny". Zresztą nie miałam nigdy ciągu do prowadzenia samochodu. Trzymam kciuki za Waszą trójkę.
OdpowiedzUsuńMój brat miał kiedyś takie hobby - remontowali z kolegą trabanty. Jednym jeździł przez jakiś czas.
UsuńPrzeczytałam....
OdpowiedzUsuńJednak nieustanie dobre, ciepłe myśli przesyłam
Pozdrawiam bielą za oknem
U nas też biel za oknem, dużo, dużo bieli. Jest tak... czysto.
UsuńDziękuję za ciepłe myśli 💙
Trzeba mieć glowę na karku....do wszystkiego czego się człowiek nie tknie.I do tego czas, chęci i warunki.. w miarę. Dzięki za ciekawostki...Na wlasne potrzeby człowiek czasem bawi się w ,,pomysłowego Dobromira,, tylko efekty bywają różne..
OdpowiedzUsuńU mnie rolę pomysłowego Dobromira pełni córka i te domowe wynalazki bardzo dobrze jej wychodzą.
UsuńŻycie wymusza innowacje. Wśród Polaków jest mnóstwo mądrych twórczych ludzi- co jakiś czas o nich słychać. Ostatnio jakaś babka odkryła lekki a bardzo mocny materiał który można wykorzystać przy budowie samolotów. Niestety dokładnych danych nie zapamiętałam.☹️
OdpowiedzUsuńPrawda, życie. W życiu codziennym dobrym wynalazcą jest moja córka.
UsuńJest bez wątpienia czym się pochwalić! Gdyby nie to nasze pieprzone położenie geograficzne, pewnie byłoby jeszcze lepiej.
OdpowiedzUsuńPołożenie geograficzne mamy fatalne, to prawda.
UsuńMamy swój wkład i sporo dokonań.
OdpowiedzUsuńO wielu nikt ani nie wie, ani nie myśli.
Gdyby pieniądze szły tam , gdzie powinny, to może znalazłyby się leki na wiele paskudnych chorób, ale...ech...
Przed Mamą trudna ścieżka do przejścia, a i Tobie też się niestety przy okazji dostanie.
Wlewy zanim pomogą, to najpierw umęczą, ale trzeba jakoś przez to przejść, bo dają szansę na wyzdrowienie.
Wysyłam uściski mocy i serdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję, Maminku. Szykuję się do starcia z rzeczywistością.
Usuń