30 kwietnia 2024

114. Dżipampkin!

Doczołgałam się do długiego weekendu. Nareszcie! Pięć dni wytchnienia przyda mi się po wyjątkowo gorącym okresie w pracy i tuż przed Armagedonem o nazwie „matury”.

Kilka dni wcześniej Dzieciątko postawiło mnie przed faktem dokonanym, rzecząc, co następuje: „Matka, jedziemy do Dżipampkina. Bilety w tę i z powrotem kupione, noclegi zarezerwowane, za jedzenie płacisz ty.”

No to jedziemy. Okrutnie się cieszę. Pełnia szczęścia!



62 komentarze:

  1. zastanawiam się nad opcją: "Jedzenie kupione, zarezerwowane, za noclegi i podróż płacisz ty"... ale wszystko zależy od tego, które bardziej lubi jeść...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedziecie sie odchudzac. Dlatego taka radosc za placenie za jedzenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjawisko odchudzania w tej rodzinie nie zachodzi.

      Usuń
  3. Dziwna nazwa. Nie wiem czy to miejscowość jakaś czy skrót od dżipa, kempingu i nie wiem czego jeszcze. @_@

    Nie mniej jak da się wyjechać to warto skorzystać.

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest jeszcze DO-pampkin /chodzi o nutę "do", inaczej "ce"/, tam kiedyś bitwa była w okolicy za czasów księcia Mieszka, ale to jest trochę w innej okolicy...
      pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. :-0 Teraz więcej rozumiem. Ale zagdaka i tak była dla mnie.

      Pozdrawiam!
      Mozaika Rzeczywistości

      Usuń
    3. Dlaczego "CeDynia" a nie "GDynia"?

      Usuń
    4. Bo Gdynia już była.

      Usuń
  4. Ostatnio byłam w latach 80-tych, więc się nie wypowiem, ale krajobraz zmienić warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam, wróciłam średno zachwycona, bo to nie to, do czego przywykłam, ale lepsze to niż nic.

      Usuń
  5. Będzie super. Z dorosłymi dziećmi odpoczywa się najlepiej. Pełen luz.

    OdpowiedzUsuń
  6. G-pumpkin = już wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nooo a ja morza przez te 5 dni nie zobaczę, bo stonka przyjechała ;-) :-P
    baw sie dobrze wdychaj jodek i jedz ryby. ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do bani z takim morzem - zatoka, jakieś szumowiny na wodzie, zero bezkresu, bo z lewej port, z prawej Gdańsk, a naprzeciw Hel. Ja poważam tylko nadmorskie dziury, gdzie plaża w obie strony, morze po horyzont, a z tyłu wydmy.

      Usuń
    2. no ale czego ty sie spodziewałas w Gdyni :-))) wiadomka, ja omijam dużym łukiem takie plaże, do gdyni lubie ale do teatru. teatrów.
      tu na pomorzu i pomorzu zachodnim dużo bezkreśniej...oraz nie ma to jak ocean. Ech. no i nasze słowińskie wydmy, to jest sztos.
      ale nie bylo aż tak źle ? co ? odpoczęłaś sobie. zresztą Wszystko jest lepsze od matur!!!!!

      Usuń
    3. Morza i odpoczynku się spodziewałam. A dostałam obóz przetrwania!

      Usuń
  8. Komórki szare nie umarły mi wszystkie - domyśliłam się! Chociaż zajęło mi to chwilę.
    Bawcie się dobrze, dziewczęta, a pytanie o beret było na poważnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie pytanie? O jaki beret? Chyba mnie coś poumierało pod kopułą...

      Usuń
    2. U mnie na blogu, w odniesieniu do trudności w zdobyciu żółtych ciuchów.
      Pamiętam Cię, z niebieskimi kłakami, i dowyobrażam sobie mój żółty beret na nich. Pasuje mi.

      Usuń
    3. Mnie też pasuje. Tylko zastanawiam się, czy jeszcze pasuje mi robić niebieskie włosy i trylion warkoczyków.

      Usuń
    4. Ależ oczywiście. :-)

      Usuń
    5. Ale jestem już stara!

      Usuń
    6. Mogę mu zrobić zdjęcie, jak chcesz.

      Usuń
  9. Zazdroszczę, mój mąż w czwartek do pracy, więc tylko jednodniowe wypady w plener, ale i tak fajnie.
    Nasmaruj się dobrze!
    Fajny rebus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie wpadłam na to, żeby się nasmarować i żeby chociaż okulary słoneczne wziąć ze sobą.

      Usuń
  10. Już miałam pisać, że mnie jednak szare komórki wszystkie umarły - gdy się wreszcie domyśliłam 😁
    Miłego wczasowania!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też odpoczywam. W tej samej liczbie. Tylko w górach 😃 jedyne właściwie miejsce do relaksu 😎

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))Góry ZŁOto, zgadzam sie z tym!

      Usuń
    2. Nie manipulować mi tu proszę!

      Usuń
    3. Myslalam, ze Ci literowka wyskoczyla :))).

      Usuń
    4. Ty mi tu z literówkami nie wyskakuj! No, no, no! Ty, Ty, Ty! Brzydko tak!

      Usuń
  12. Ja już jestem. Jest pięknie i jestem szczęśliwa i wyjeżdżam stąd dopiero w niedzielę po 16-j. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wyjechałyśmy 12.15. Do domu wróciłam ledwo żywa.

      Usuń
  13. Pojechałabym nad morze... ach...
    Miłego wypoczywania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym też pojechała. Nad takie prawdziwe, a nie nad zatokę w mieście.

      Usuń
  14. No i brawo dla dzieciątka, bo każda taka podróż ma na Ciebie dobry wpływ. Trzymam kciuki byś podładowała baterię i wróciła nabuzowana pozytywną energią 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam. Nie ukrywam rozpaczy z powodu powrotu do pracy.

      Usuń
  15. Jestem mniej rozgarnięta od Twoich komentatorów, bo nie wiem, gdzie wybyłaś. Ważne jednak żebyś się dobrze bawiła i zdrowa, wypoczęta wróciła. Matura, to był cudowny czas. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybyłyśmy do Gdyni i już jesteśmy z powrotem.

      Usuń
  16. Zazdroszczę. Ja pracuję każdego możliwego dnia w tym tygodniu
    Wypoczywaj....

    OdpowiedzUsuń
  17. Zjadło komentarz...(((

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba te dwie ,,Planety małp" z filmu i książki się łączą. Ale na jak dużo procent to nie wiem.

    Dziś będzie o kwiatkach z Ogrodu Botanicznego. A o książkach co jakiś czas, zależy jak się poukłada. :)

    Pozdrawiam!
    https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Morze czy góry, nieważne, byle zmienić klimat i miejsce pracy na luz i radość. Masz super Dziecię, gratulacje.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniale, czekamy na relacje. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę, czy będę miała siły. Na razie nie mam :-)

      Usuń
  21. Mam nadzieję, że wyprawa była udana. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była. Jaka by nie była, w końcu lepsza od siedzenia w domu.

      Usuń