26 czerwca 2026

248. Skutki uboczne życia

Kochani, jestem Wam winna wyjaśnienie. Nie wszyscy odwiedzający wiedzą, że choruję i leczę się na depresję. Trafił mi się aktualnie bardzo ciężki epizod i ledwo zdarłam się do komputera z łóżka, z którego prawie nie wychodzę, leżąc i patrząc w sufit. Proszę, dajcie mi jeszcze trochę czasu, dopóki się nie pozbieram. Wrócę do Was. Na pewno.


37 komentarzy:

  1. Na pewno zaczekamy. Dbaj o siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem.... Będę czekać... Tylko nie czytaj już o...
    Nieustająco dobre myśli przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytelnikom bloga nic się nie należy. Niech się ciesz, że dostają całkiem za darmo nasze teksty, nawet bez twardo egzekwowanego obowiązku zostawiania komentarzy.
    Zdrowiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. FrauBe, jestem przy tobie moimi myślami i dobrymi życzeniami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przytulam Cię mocno i macham znad morza...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tulę mocno i nic nie mówię. Poczekam ile trzeba. I jak coś to jestem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Daj sobie tyle czasu, ile potrzebujesz. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurdesz, może jednak w życiu lepiej być tępym, aroganckim i egoistycznym bucem? Mam wrażenie, że łatwiej im się żyje. A inteligentnych wrażliwców ciągle to życie boli i uwiera... Mam nadzieję, że leki pomogą i wrócisz, bardzo mocno trzymam za to kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziś dostałam alert RCB, że mamy nie wychodzić z domu i dużo pić. Nawet mi się to podoba ;) Jak ktoś potrzebuje, to dodatkowo może sobie poleżeć, czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko co z tymi, którzy muszą pracować?

      Usuń
    2. Ja szczęśliwa, że mam urlop w tym upale. Ale w zeszłym roku, początek sierpnia, 38 stopni, geriatria. No lało się strumykiem, z pleców do majtów. I co roku człek coraz starszy i nie słabszy, ale jakoś coraz bardziej źle to znosi.

      Usuń
    3. Jotko; mają przechlapane :)

      Lucy; emeryci mają niewiele radości, szczególnie ci starsi ;) więc niech się chociaż pocieszą tym, że mogą przestrzegać alertów RCB.

      Usuń
  10. I ja przytulam Cię serdecznie Dziewczyno z nad Wisłoka...

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety, znam ten stan. I szczerze współczuję. Ściskam 😘

    OdpowiedzUsuń
  12. Poczekamy tyle ile będzie trzeba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Przytulam❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za znak życia, życzę powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Frau, nie mam siły cię pocieszać ale wiesz że wspieram.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mocno trzymam kciuki byś się szybko z tego wygrzebała 🍀

    OdpowiedzUsuń
  17. Niczego nie musisz wyjaśniać ani nikomu nic udowadniać. Twoje zdrowie jest najważniejsze. Poczekamy tak długo, jak będzie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wracaj, przetrwaj te faze zycia jak juz musisz. Czekamy. Pozdrawiamy. Zyczymy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przesyłam pozdrowienia, czytelnikami się nie przejmuj 👍👍

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana! Zdrowiej i dbaj o siebie. My poczekamy ile trzeba będzie. Myśl o sobie,a blogiem się nie martw 🥰
    Gorąco Cię ściskam 😘😘

    OdpowiedzUsuń
  21. mając Zespół Polyanny z pewnością pomóc nie mogę, ale mogę nie przeszkadzać, czyli siąść spokojnie na tyłku i poczekać na przysłowiową kukułkę, aż sama zakuka, więc właśnie to robię... zaś żeby czas nie dłużył opowiem kawal o Gąsce Balbince... więc któregoś dnia odebrała ona telefon... dzwonił znajomy vet:
    - Pani Balbino, jest u nas pani partner, Kurczak Ptyś z waszym psem.
    - I?
    - Nie mam dobrych wieści. Musimy uśpić. Potrzebna jest tylko pani formalna zgoda.
    - Jak mus, to mus. Niech pan robi swoje. Aha! Psa proszę potem puścić luzem, sam trafi do domu.
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Policzyłam sobie powyżej swojego komentarza, i doliczyłam się 23 wspierających osób.
    Nie sądzę, że w Twoim stanie wiele Ci to daje, ale nie jesteś sama. My Cię naprawdę lubimy i cenimy, i gdyby życie pozwoliło, to może nawet byśmy Cię odwiedzili. ( Ale byś miała tłok w chałupie ).
    Niech Ci to coś, którego nazwy nie wymówię, chociaż troszkę odpuści.
    Dużo ścisków.

    OdpowiedzUsuń
  23. Daj sobie czas na bycie ze sobą. Blog poczeka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Po tym Twoim tekście przynajmniej widać światełko w tunelu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaczekamy. A Ty pamiętaj że to minie - i wiem, co mówię. Uściski ♥️

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja sobie poczekam
    A Ty się spokojnie pozbieraj

    OdpowiedzUsuń
  27. Kto uważnie czytał, to się domyślił. Dużo dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam nadzieję, że wakacje pozwolą Ci się zregenerować.

    OdpowiedzUsuń
  29. Blog nie Zając, nie ucieknie. My też tutaj jesteśmy i nigdzie się nie wybieramy. Dbaj o siebie, daj czasu tak długo ile potrzeba.,

    OdpowiedzUsuń
  30. Pamietaj nie jesteś nikomu winna wyjaśnień.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystko przemija...nawet najdłuzsza zmija....
    Lecz czasami zmije zjada jez...

    p.s mam popsuta klawiature w 12-letnim laptopie...
    :(

    OdpowiedzUsuń