20 maja 2026

240. Q & A, czyli questions and answers / pytania i odpowiedzi / Fragen und Antworten / вопросы и ответы / សំណួរ និងចម្លើយ / 質問と回答 / פֿר, אַגעס און ענטפֿערס / quaestiones et responsa / domande e risposte

Postanowiłam zrobić dla Was modne już od długiego czasu Q & A. możecie w komentarzach zadawać dowolne pytania dotyczące mnie, a ja na nie odpowiem.

Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie kręcę bicz na samą siebie, ale niech tam, zaryzykuję! Jest jedno, jedyne pytanie, na które nie odpowiem (albo odpowiem „pomidor”), ale może nie padnie 😁. Aha, nie podaję danych osobowych. Srodo.

No to do roboty! Macie czas do soboty.



130 komentarzy:

  1. Mówiłaś, że masz prawe ręce do gotowania. Jakie są Twoje sztandarowe potrawy?
    Twoje absolutnie najpiękniejsze wspomnienie z podróży to...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje numery popisowe to: tort pomadkowy z ziemniaków (bardzo słodki), ambasador, czarny kurczak, kopytka, pierogi, pieczeń na dziko.
      Absolutnie najpiękniejsze wspomnienia z podróży... Kurczę, wszystkie są najpiękniejsze... Ale prowadzi chyba Madera... Lasy laurowe, dom rodzinny Cristiano Ronaldo, ogromne niebieskie hortensje, bezkonkurencyjna zieleń i kwiaty, egzotyczne kwiaty, owoce i ryby na targu... Wszystko!

      Usuń
  2. Raz miałem u siebie coś podobnego i nigdy więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No potwierdzam 🤣

      Usuń
    2. O, kurde. Chyba poświęcę wieczór na szukanie!

      Usuń
    3. Nie warto :D Bardzo kręciłem przy odpowiedziach.
      U mnie to była nagroda za któryś komentarz jubileuszowy, tysięczny może czy inny równie okrągły, jeszcze na Onecie. Autor w nagrodę pięć dowolnych pytań mógł mi zadać.

      Usuń
    4. Kłamczuszek! 😋 A ja nic nie kręcę, prawdę piszę, jak obiecałam.

      Usuń
    5. To nie zdaje egzaminu, gdy nie daje się prawdziwych i szczerych odpowiedzi, lepiej już nic nie odpisać lub coś w stylu "pomidor".

      Usuń
    6. Ale moje były w sumie szczere i prawdziwe. Tak mi się przynajmniej wydaje :D

      Usuń
    7. @Tomek - też tak uznałam, stąd to zastrzeżenie na temat jednego pytania.

      Usuń
    8. @Dariusz - no to musiałeś wić się jak piskorz 😂

      Usuń
  3. Sama tego chciałaś 😂
    1.Czy kiedykolwiek fantazjowałaś o muskularnym mieszkańcu Afryki?
    2.Czy mądrzejsza o lata udręk dziś również wybrała byś zawód nauczyciela czy poszła inną drogą?
    3.Czy jest coś zdrowo pojebanego co chciałabyś jeszcze w życiu zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Nigdy, bo ciemnoskórzy nie są w moim typie. Przez całe życie preferuję niebieskookich blondynów.
      2. Nigdy!!! Najchętniej byłabym patologiem sądowym i pracowała z trupami.
      3. Nie wiem, czy latanie balonem jest pojebane, ale tak, chciałabym jeszcze wiele razy (raz leciałam i do dziś trwam w zachwycie). A coś zdrowo pojebanego to głosowanie na PiS, ale tego w życiu nie zrobię.

      Usuń
    2. Pewnie Cię zawiodę, ale nigdy nie wściubiałam nosa w cudze życie a przyjmowałam do wiadomości to jedynie, co sami chcieli mi o sobie powiedzieć.

      Usuń
    3. Jak sobie życzysz, przecież to nie jest obowiązkowe 😀

      Usuń
    4. W sumie Ci się nie dziwię, bo trupy, w przeciwieństwie do polskiej młodzieży, nie są wkuwające 😂

      Usuń
    5. Również w przeciwieństwie do dorosłych 😊
      Nie gadają bzdur, nie są zdradliwe, nie hałasują, nie kradną, nie zabijają, nie cudzołożą itd. A do smrodu można się przyzwyczaić, poza tym ja mam słaby węch.

      Usuń
    6. Wychodzi na to, że nieboszczyk to najmniej szkodliwy przedstawiciel naszego gatunku 😅 A już tak bardziej poważnie, to nie jest zła robota, bo cicha i spokojna, tylko nie dla każdego... 🙄

      Usuń
    7. Ale dla mnie w sam raz. A mogłam iść na medycynę, psia mać, byłam na biol.-chem.

      Usuń
    8. A już myślałem że tu Hebius zaczepi Stsnleya, ale jakoś nie... (oczywiście w kontekście pyt 1).

      Usuń
    9. Może się nie wyspał... 😂

      Usuń
    10. O właśnie! Pisząc przed chwilą komentarz (ten ciut wyżej) pomyślałem, że mam teraz u siebie właściwie tylko jednego perwersyjnego czytelnika i widzę, że on tutaj też się popisuje (w pytaniu o mięśniach pisze, ale na pewno co innego po głowie mu chodziło, organ bardziej z ciał jamistych i gąbczastych).

      Usuń
    11. Bo ja wiem, czy to taka straszna perwersja...?

      Usuń
    12. Już mnie obgadujecie? 😂 Nie jestem perwersyjny, tylko jakiś czas temu czytałem, że wiele pań fantazjuje o murzynach 😅 Mnie się bynajmniej umięśniony murzyn nie marzy 😂

      Usuń
    13. Ja też o tym wielokrotnie słyszałam, jednak nie należę do grona wielbicielek Murzynów.

      Usuń
    14. Bo takiego murzyna to i w nocy nie widać, więc po co komu taki chłop? 😉😂 Żeby to był jeszcze biały murzyn, ale czarny? 😉 A poważnie, to każdy ma swoje gusta i fiksacje 😉

      Usuń
    15. Nie mam wygórowanych żądań w tej dziedzinie 😀

      Usuń
    16. Ja nie mam żadnych, bo wiem że tylko to gwarantuje święty spokój 😉

      Usuń
    17. Murzynka by Cię zadowoliła?

      Usuń
    18. Jakoś nigdy mnie szczególnie nie kręciły... A już na pewno nie te bardzo czarne 😅

      Usuń
    19. Mój wujek twierdzi, że są jędrne 😂

      Usuń
    20. Ja nie miałem okazji sprawdzić, bo liczba murzynek w Szczebrzeszynie wynosi zero. Raz widziałem murzyna, ale to było ponad dwadzieścia lat temu i jego jędrności też nie sprawdzałem 😂

      Usuń
    21. 😉😂 Jak widzisz nie mam doświadczenia międzynarodowego 😉

      Usuń
    22. Można powiedzieć, że jesteś "sto lat za Murzynami" 😂

      Usuń
    23. Ważne że nie pod murzynami 😂

      Usuń
    24. I nie pod Hebiusem 🤣 🤣 🤣

      Usuń
    25. Choć on ewidentnie nie miałby nic przeciwko 😅

      Usuń
    26. Coś mi się widzi, że to może być prawda. Widzisz? Masz powodzenie!

      Usuń
    27. Ale chyba głównie wirtualne powodzenie, skoro tak się rozmarzył u Asenaty słuchając piosenki o Anatolu :P

      Usuń
    28. Co prawda, to prawda 😊

      Usuń
    29. Tak, w moim przypadku jest to głównie wirtualne powodzenie 😅

      Usuń
    30. "Głównie". A nas interesuje to "pobocznie". Zeznawaj! 😀

      Usuń
    31. Pobocznie to deprecha mnie uwiodła i ani myśli zostawić 😉

      Usuń
    32. No to masz narzeczoną jak z bajki, szlag by ją!

      Usuń
    33. Niestety to co złe lubi się człowieka trzymać w nieskończoność, a to co dobre jest ulotne... 🙄

      Usuń
    34. Tak. Nawet jakaś taka baśń o biedzie była.

      Usuń
  4. Ja tylko czasami się zastanawiam, czy czytając inne blogi, albo komentarze u siebie, masz ochotę na czerwono popodkreślać błędy? 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak 🤣 To chyba choroba zawodowa 🤣

      Usuń
    2. Jak coś gdzieś kiedyś zauważysz u mnie to śmiało możesz zwracać uwagę w komentarzu.

      Usuń
    3. To elementarny brak kultury, takie publiczne poprawianie. Owszem, jeśli życzliwe, żeby kogoś uratować przez ośmieszeniem, to można to zrobić, ale dyskretnie, nie publicznie. Mogę, oczywiście, ale wolałabym mailowo, czy jakoś tam inaczej.

      Usuń
    4. Eee, nadmiar troski. Zresztą zawsze można ująć to delikatnie, tekstem w stylu "Masz chyba literówkę w drugim zdaniu" :D Ja w każdym razie sienie obrażam. Kiedyś znajoma często mi pisała o wszystkich zauważonych literówkach, wszystkich opuszczonych ę czy brakujących przecinkach, ale odkąd zacząłem korzystać z pomocy ChataGPT przy korekcie przestała. Nie wiem, albo się obraziła, że zastąpiłem ją chatem, albo AI się sprawdza i wyłapuje większość moich wpadek.

      Usuń
    5. Dla mnie AI to "nie honor", podobnie jak ciastka ze sklepu, a nie własnoręcznie upieczone 😀

      Usuń
  5. Wiem, że nie jadasz mięsa, wędlin itd. jaki jest twój codzienny jadłospis i co zabierasz do pracy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pracy owoc (banan, awokado, zielone jabłko), serek Bieluch z pomidorami i chili albo ze szpinakiem i czosnkiem niedźwiedzim, jogurt owocowy albo chłodnik ogórkowy, albo kefir, cukierki 😋
      W domu jem kanapki z różnymi rzeczami, wszelkie kasze, kopytka, pierogi, makarony (jak ja kocham kluseczki!!!), dużo warzyw w różnej formie, warzywa na patelnię, sery - w ogóle wszelki nabiał bez opamiętania..

      Usuń
  6. Co sądzisz o swoim mieście? Byłem tam kilka razy, ale trochę mało czasu aby wyrobić sobie zdanie. Pamiętam nocleg w schronisku i niesamowicie głośne dzwony jakoś wcześnie rano, a tuż po nich załogę oczyszczania miasta opróżniającą kosze na śmieci (naturalnie zerwało mnie na równe nogi). Ma jakieś plusy/minusy w porównaniu do innych miast?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Jest piękne, czyste, zadbane i zielone.
      2. Bardzo negatywną cechą jest bycie miastem akademickim.
      3. Tutaj żyję od urodzenia i kocham to miasto.

      Usuń
  7. 1. Gdybyś została niesłusznie aresztowana, o jaki najbardziej absurdalny czyn Twoi znajomi od razu by Cię podejrzewali🤭?
    2. Jaka jest najbardziej nietypowa i totalnie bezsensowna rzecz, którą trzymasz w domu, bo na pewno kiedyś się przyda😊?
    3.Zdarzyło Ci się postawić uczniowi jedynkę tylko dlatego, że miałaś gorszy dzień, a on oddychał zbyt głośno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. O zamordowanie byłej dyrektorki.
      2. Nie trzymam żadnych zbędnych rzeczy i przydasiów, wszystkiego się pozbywam, mam za małe mieszkanie.
      3. Nie. Tak nie można.

      Usuń
    2. Pkt 1 doskonale rozumiem. Mógłbym pomóc jakby co...

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę 😀

      Usuń
    4. Ad.3 Kamień z serca! Moja polonistka z ogólniaka miała 'zły dzień' co drugi dzień i niestety przelewała humor na oceny skutecznie zohydzając ten przedmiot wszystkim uczniom.

      Usuń
    5. To jest najbardziej podstawowy błąd w sztuce, wołający o pomstę do nieba.

      Usuń
    6. Jako nastolatka nie do końca potrafiłam to zrozumieć i brałam to do siebie. Dziś wiem, że to był po prostu brak profesjonalizmu. Humory, problemy, itd. zostawia się w domu.

      Usuń
    7. Czasem trudno zostawić, zdarzało mi się, że płakałam w szkole, bo np. dostałam wiadomość, że ktoś zmarł, mimo to z wszystkich sił starałam się pohamować łzy podczas lekcji. Ze złością radziłam sobie lepiej, bo uczniowie mnie rozweselali. Jeżeli zaś wkurzyli na lekcji, to karna dziesięciominutówka i już 😀

      Usuń
  8. Czy gdybyś była mimowolnym świadkiem przestępstwa i rozpoznała sprawców, zgłosiłabyś to na policję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważasz, że policja ochroni Ciebie i najbliższą rodzinę przed ewentualnym odwetem przestępców?

      Usuń
    2. Tego nie wiem, ale powinni zachować dla siebie nazwiska.

      Usuń
    3. Be, no co Ty! Przecież jako świadek będziesz składała zeznania w Sądzie face to face z oskarżonym.

      Usuń
    4. Czyli mam nie zawiadamiać policji 😀

      Usuń
    5. Pytanie zasadne, choć wcale nie śmieszne.

      Usuń
    6. Nie będę się zastanawiać nad czymś, czego nie jestem w stanie przewidzieć. Człowiek niewiele wie o samym sobie w sytuacjach, w których dotychczas się nie znalazł.

      Usuń
  9. Oj. Dużo mam pytań.
    1. Północ, czy Południe?
    2. Wschód, czy Zachód?
    3. Inny kontynent to który i dlaczego?
    4. Słońce, czy deszcz?
    5. Czy na podstawie tego, co o sobie wiemy poprzez blogi, myślisz, że możliwe byłoby zakumplowanie się w realu?
    Oraz niezmiennie przytulam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 to niedużo 😋
      1. Północ.
      2. Wschód.
      3. Azja, bo bardzo mi się podoba Daleki Wschód.
      4. Deszcz, bo zdecydowanie lepiej się czuję.
      5. Myślę, że bardzo tak.
      I ja też przytulam, żywię nadzieję, że będzie już tylko lepiej.

      Usuń
    2. Już jest. Ale nie mogę się zebrać i napisać. Ale próbuję. A co do odpowiedzi, to idealnie.

      Usuń
    3. Powoli. Na wszystko przyjdzie czas, nic na siłę. Blog zaczeka, my też 😘

      Usuń
  10. 1. Wolisz spodnie czy spódnice/sukienki?
    2. Wolisz dostawać czy dawać prezenty?
    3. Jaki inny zawód mogłabyś brać pod uwagę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Sukienki, zwłaszcza długie.
      2. Dawać!
      3. Patolog sądowy, tłumacz literatury z języka japońskiego (chciałam studiować japonistykę), żona bogatego męża.

      Usuń
    2. Patologiem i ja bym chciała, reszta nie bardzo...

      Usuń
    3. Nie chciałabyś, żeby Twój mąż był bogaty?!

      Usuń
    4. Bycie żoną bogatego męża to świetna fucha😀

      Usuń
    5. Jak najbardziej. Taka by mi odpowiadała najlepiej.

      Usuń
    6. Ja tam wolę być bogata sama z siebie 🙃 Ewentualnie bogata z domu. To jednak bezpieczniejsza wersja bogactwa, niż ta mężowska, bo mąż jak wiadomo, rzecz nabyta i czasem może zniknąć, a bogactwo razem z nim 🤪

      Usuń
    7. Ja nie mam wyboru. Męża się pozbyłam (i tak był gołodupcem), a sama z siebie (ani nawet z domu) nie jestem bogata. No, może tylko mam bogate życie wewnętrzne 😋

      Usuń
    8. @Aśka Pełna zgoda. Dlatego mój mąż ma bogatą żonę😁

      Usuń
    9. Fajnie ma... Twój mąż 😂

      Usuń
    10. @PoPiP... 😂😂😂 Chciałam Ci coś odpisać i zapomniałam co, bo napisałam Twój nick w skrócie i siedzę i płaczę ze śmiechu 😂😂 Sooorrryyy...

      Usuń
  11. "Tyle wiemy o sobie,
    ile nas sprawdzono.
    Mówię to wam"
    Tu zgadzam się z poetką, bo reszta to tylko opis tego jakimi chcielibyśmy być.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie. Coś tam jednak o sobie wiemy.

      Usuń
  12. Jedno pytanie cytuje: "To be, or not to be"

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy zrobiłabyś sobie operację plastyczną?
    A jeśli tak to jakiej/jakich części ciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu! To znaczy nie, mimo że jestem brzydka i figurę mam do dupy.

      Usuń
    2. Frau, a figurę masz do doopy od stóp czy od głowy?🤔🙃

      Usuń
    3. Od stóp do głowy, od głowy do stóp, wzdłuż, w poprzek i po przekątnych. Z której strony by nie popatrzeć, dupa.

      Usuń
    4. Ja bym sobie zoperowała uszy, bo mam odstające!
      Jesteś za bardzo krytyczna, masz bardzo sympatyczne pyszczysko!

      Usuń
    5. Mam okropną gębę z przyrośniętym do niej grymasem smutku.

      Usuń
  14. Staram się omijać spraw dotyczących życia osobistego.
    Więc zadam pytanie filmowe.
    Kto według Ciebie jest najprzystojniejszym aktorem zagranicznym
    Najpiękniejsza aktorka zagraniczna.

    Ciekawi mnie to ,bo aktualnie męczę się nad swoim TOP3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprzystojniejszy na świecie był Rutger Hauer, zwłaszcza gdy był młody. Aktorka? Po wsze czasy Joan Collins.

      Usuń
    2. Ciekawe zestawienie
      Ja panów w sobotę puszczę.
      Z paniami mam problem, bo ich trochę dużo.

      Usuń
    3. Ja z pań najbardziej kocham naszą polską Annę Korcz, uważam, że jest najpiękniejsza na świecie.

      Usuń
    4. Straszny zestaw, Korcz w ogóle nie kojarzę, a Hauera przede wszystkim z Autostopowiczem, chociaż wiem, że miał lepsze, głośniejsze role, a ze dwa razy (w Zaklętej z sokoła oraz Ciale i krew) chyba mi się nawet trochę podobał (a przynajmniej kibicowałem granym tam przez niego bohaterom).

      Usuń
    5. Hauera kocham jak siebie samą, piękny był w "Autostopowiczu", jeszcze piękniejszy w "Ślepej furii".

      Usuń
    6. No i w " Łowcy androidów" 🙂 Rutger to chyba jedyny blondyn jaki mi się naprawdę podobał.
      "Blondynecek z niebieściuchnymi ocentami" jak mawiała moja kumpela w szkole średniej 😁

      Usuń
    7. Blondyn + niebieskie oczy = ideał 😍🥰🤩

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Tak. Od kilku dobrych lat.

      Usuń
    2. Odeszłaś oficjalnie? Co Cię do tego zainspirowało?

      Usuń
    3. Od dawna nie miałam kontaktów z krk i szlag mnie trafiał na to, co wyprawiają jego funkcjonariusze. Nie chciałam być tą statystyczną patolką.

      Usuń
  16. Która książkę literatury japońskiej sobie cenisz i chciałabyś hipotetycznie tłumaczyć?
    Skąd się wzięła ta pasja? Czy ją kontynuujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej chyba "Kobietę z wydm" Abe Kōbō i "Milczenie" Shūsaku Endō. Jakoś od podstawówki interesowałam się Japonią i wszystkim, co było z nią związane, chciałam studiować japonistykę do ostatniej chwili. Przed maturą okazało się, że nabór na japonistykę jest co drugi rok i przyjmują tylko 10 osób (teraz oczywiście jest inaczej). Ja zdawałam na studia w ten "co pierwszy". Teoretycznie mogłam zaczekać, ale moich rodziców i tak nie byłoby stać na utrzymanie mnie w Warszawie (tylko tam był wtedy ten kierunek), więc zrobiło mi się wszystko jedno i poszłam tam, gdzie mi było najłatwiej i z palcem w nosie. Z pełną rezygnacją. To było moje pierwsze zderzenie z morderstwem na marzeniach. Potem już szło z górki...
      Moje zainteresowania przeszły genetycznie na córkę, która uczyła się przez trzy lata języka, natomiast ja zrobiłam wszystko, żeby zagłuszyć żal i znaleźć sobie inne hobby.

      Usuń
    2. (Nie spodziewałam się, że po tylu latach to wspomnienie tak mnie poruszy, że rozpłaczę się przy pisaniu).

      Usuń
    3. P. S. Książek japońskich mamy w domu skolko ugodno.

      Usuń
    4. Ja 10 lat wcześniej miałam takie same marzenia i też poszłam na łatwiznę, bo w końcu wybrałam wybrałam WSP Rzeszów, ale nie Kielce🤣. Ale kontynuowałam pasję przez długie lata. More info potem.

      Usuń
    5. No i musiałam sprawdzać w translatorze, co to jest "more info" 😂

      Usuń
    6. "No i musiałam sprawdzać w translatorze, co to jest "more info""...
      a walizka sama po peronie skacze... Frau, dlaczego lubisz z siebie robić idiotkę?... taką w stylu "do mnie po ludzku proszę"... to już nie działa...

      Usuń
    7. Może nie robię, a jestem idiotką? Tak po prostu.

      Usuń
  17. kiedy jest przed sobotą, a kiedy po sobocie?... a jakie było pytanie?... jak tendencyjne takie, to ja nie... co nie?... nie, i chuj... po męsku... bo po babsku jest nie, bo nie... тоже приятно... tak, czy owak proszę o zmianę zestawu...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Ja nie mam nic do ukrycia.

      Usuń
    2. na pewno o tym była teraz mowa, co masz do ukrycia lub nie?... chyba nie bardzo...

      Usuń
    3. "jak tendencyjne takie, to ja nie", "proszę o zmianę zestawu" - to o czym?

      Usuń
    4. aha, było tak od razu, że to Ty zadajesz pytania, a nie Komentariat... o czym?... może o Proximiańskiej Infundybule Chronosyklastycznej?...
      to mogę teraz ja?... no, i masz to swoje pytanie, wyciągnęłaś je ode mnie... ale to było wstępne pytanie... centralne jest takie, czy dobrze odmieniłem "Infyndybua"... "-bua", nie "-buła"... to ma znaczenie, tak?... o, trzecie pytanie nagle się objawiło, bardzo zwięzłe zresztą...

      Usuń
    5. No, -buła w języku polskim.

      Usuń
  18. Przelotem pozdrawiam! Nie mam pytań :D

    OdpowiedzUsuń
  19. byłam ciekawa tych pytań :-)i odpowiedzi oczywiście, przeczytałam z góry do dołu.
    ja mam dwa : jaki jest Twój adresss? napisałam ci u siebie już ale przychodzę tu, podaje maila: teatralnaforma@blogspot.com albo na FB
    jeśli chcesz moje kolczyki, to ci prześlę, ta które są na zdjęciach w postach, jeśli ci odpowiadają kolory i rozmiar. bo nie mam teraz jakoś czasu i ...nie chcę, żebyś czekała. :-) chyba że chcesz poczekać...oto moje dwa pytania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Wysłałam na maila 😊
      2. Kolczyki muszę mieć natychmiast, bo umrę. Jestem maksymalnie kolczykowo-bransoletkowo-biżuteryjna!
      Ich liebe Dich 💕😅

      Usuń