Bogoojczyźniani katolicy, kiedy powiedzieć kilka słów prawdy o kościele i poprzeć
je faktami, zżymają się na mowę nienawiści, co ostatnio jest w modzie.
Oni oczywiście nigdy się nią nie posługują, ponieważ używają chrześcijańskiej
mowy miłości. Przykłady tejże mnożą się na każdym kroku: "lewactwo",
"lewaki", "niemiecka agentura", "żydokomuna",
"tęczowa zaraza", "diabelskie nasienie",
"neomarksiści", "brukselskie pachołki", "niemieccy
agenci", "rudy Tusk", "wróg wewnętrzny",
"dewianci", "promocja zboczeń", "zdrajca", "zaprzaniec", "zjednoczona koalicja chanukowo-banderowska". I wiecie co? To wcale
nie jest dziwne, wszak są w większości katolikami i wzorują się na
swoim mistrzu. Mowa oczywiście o biblijnym Jezusie Chrystusie, który z pełną
swobodą posługiwał się mową nienawiści jak ta lala, tylko drzazgi leciały.
Złościł się i obrzucał ludzi niewybrednymi, obraźliwymi epitetami.
Nazywał ich "dziećmi szatana", "psami",
"wieprzami", "żmijami", "chwastami"
(przeznaczonymi do wyrzucenia na śmietnisko i spalenia), zrównując
człowieka z odpadem i śmieciem. Złorzeczył tym, którzy nie uwierzyli
w niego jako mesjasza i nazywał ich "dziećmi diabła". Żydom
zabraniał nazywać się Żydami, bo w niego nie wierzyli. Apostoł
Piotr brał z niego wzorowy przykład, nazywając Żydów świniami, które taplają się
w błocie, szerząc tym samym antysemityzm. Jezus nazywał pogan psami, Piotr porównywał ich do psów jedzących
własne wymiociny.
Żeby nie być gołosłownym, garść soczystych przykładów z Biblii:
- "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze,
obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz
wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego
plugastwa."
- "Nie dawajcie psom [Kananejczykom] tego, co święte i nie rzucajcie
pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami."
- "Węże, plemię żmijowe, jakże ujdziecie potępienia w piekle?"
- "Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać psom
[dzieciom Kananejki]."
- "Bójcie się raczej Tego, który może duszę i ciało
zatracić w piekle."
- "Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień
wieczny."
- "Ojcem waszym jest diabeł."
- "Nie sądźcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię, nie przyszedłem przynieść pokoju, lecz miecz! Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy."
Czym są wyzwiska, groźby i dyskryminowanie członków innych
ludów, jeśli nie mową nienawiści?
No to już wiemy. Jaka mać, taka nać. Jaki mistrz, tacy uczniowie...

No a dodaj do tego logikę hierarchów, bo to dzieci wodzą pedofilów na pokuszenie; to kobieta winna jest gwałtu, wyzywająco wygląda; to kobieta zasłużyła na gniew boży, bo chciała odejść od męża pijaka; ludzie grzeszą materializmem, nowe auta kupują, zamiast dać na kościół.
OdpowiedzUsuńW dodatku to, co jest grzechem w Polsce, w Ameryce już niekoniecznie...
Kościół to niezgłębiona kopalnia spraw strasznych, straszniejszych od wymienionych przez Ciebie. Ciągle i wciąż jest organizacją zbrodniczą o strukturze mafijnej.
Usuńmakabreska. i nie wiadomo, czy to religia, czy wystąpienia polityczne. poziom identyczny. kiedyś słyszałem, że polityk ma łagodzić, tonować, szukać kompromisu, żeby uniknąć otwartej wojny. obecnie wszystko stanęło na łbie i nie wiadomo co polityk zamierza osiągnąć, kogo reprezentuje i jakie cele realizuje. dopiero po czasie można zacząć "podejrzewać", albo snuć "teorie spiskowe"
OdpowiedzUsuńDziś wojna polsko-polska sięga chyba zenitu. Nie nadążam za rozpadami partii i tworzenia partyjek. Zupełnie jak w dwudziestoleciu międzywojennym. Na równi z nimi rozpadają się niejednokrotnie relacje międzyludzkie.
Usuńdla mnie taki, co zmienia partię powinien być wykluczany z automatu. w końcu ludzie głosowali na tego bubka, bo głosił program konkretnej partii, a skoro zmienił barwy/wyznania, to jego mandat wygasa, bo jego wyborcy nie są już "jego".
UsuńTo logiczne i tak rozum podpowiada. Chyba że nasze rozumy za krótkie do polityki...
UsuńTego nie da sie czytac!
OdpowiedzUsuńDlaczego?
UsuńMasz zaciecie czytac ten biblijny belkot, ale jaka ksiega, tacy wierni, zreszta boga i tak nie ma.
OdpowiedzUsuńNie ma, ale to nie przeszkadza miernym, biernym, ale wiernym wierzyć w te wymysły, a zwłaszcza w wymysły klechów. Dodaj do tego religijny folklor plus czczenie JP II - i masz obraz prawdziwego Polaka-katolika.
UsuńW którym miejscu Biblia jest bełkotem?
UsuńOj, w wielu. Od pierwszych słów.
Usuńbiblia jest bełkotem w każdym miejscu :-))
UsuńFrau Be
UsuńOd pierwszych słów?
Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię (Rdz 1,1)
Teatralna
Że Biblia jest bełkotem w każdym miejscu ,może raczej napisać ktoś kto Biblii nie czytał 😉
@Asenata, właśnie od tych słów. Jak pewnie wiesz, czegoś takiego jak niebo nie ma, to że obserwatorowi z ziemi się zdaje, że ma nad sobą coś niebieskiego, szybko jest prostowane patrząc z orbity okołoziemskiej. Nagle się okazuje, że to planeta świeci na niebiesko, a na zewnątrz jest smolista ciemność. Także to zdanie pokazuje jedynie, jak tępi byli autorzy Biblii, bo jeszcze nie wiedzieli, dlaczego im śmierdzą nogi, a już zaczęli objaśniać powstanie Wszechświata.
UsuńWoland
UsuńA Ty nieba w górze szukałeś 😉
To takie wyobrażenie sumeryjsko-babiloński, Biblia to przejęła.
https://asenata2.wordpress.com/2021/12/28/dzien-drugi/
" jak tępi byli autorzy Biblii"
Tak uważasz, Twoje prawo.
Ja mam zdanie przeciwne.
A czytałeś Hymn o Stworzeniu,
Wiem czytałeś, ale może jeszcze raz spróbuj
Księga Rodzaju 1,1-2,4
A stworzenie Ziemi bez jej gwiazdy to już totalny odlot chłopaków, którym się zdało, że jak się nauczyli pisać, to wiedzą jak powstała Ziemia. Zresztą to, co brali za niebo, a było światłem słonecznym rozproszonym przez cząsteczki atmosfery. Ale tu potrzeba by było, żeby do szkoły chłopaki pochodzili, a nie gadali, co im ślina na język przyniesie. Zarozumiałe przekonanie autorów Biblii o tym, że wszyscy inni będą tak głupi, że nie zdemaskują ich bredni nie podnosi ich wiarygodności ani na jotę.
UsuńMuszę Ci przyznać
UsuńW krytyce zająłbyś zawsze pierwsze miejsce
Gdyby jeszcze ona merytoryczna była 😉
On JEST merytoryczna. Co tu jest niemerytorycznego?
UsuńA co powiesz na pierwsze słowa NT? Też nie bełkot?
A rzekome miłosierdzie Boga kontra jego ludobójstwo w ST?
A dwie różne historie Judasza?
Biblia to zbiór mitów prymitywnych ludów pasterskich żyjących na Bliskim Wschodzie, nic więcej.
"A co powiesz na pierwsze słowa NT?"
UsuńKtóre konkretnie?
"A rzekome miłosierdzie Boga kontra jego ludobójstwo w ST?"
Raczej nie ruszajmy ST, bo to temat rzeka.
"A dwie różne historie Judasza?"
???
"Biblia to zbiór mitów prymitywnych ludów pasterskich"
Ale tym "prymitywom" jakoś w czytaniu i pisaniu nieźle szło 😏
Wątpię.
UsuńChodzi o słowa dotyczące rzekomego pochodzenia z rodu Dawida. To nieprawda, bo z rodu Dawida pochodził Józef, a on podobno ojcem Jezusa nie był.
Wątpię.
UsuńChodzi o słowa dotyczące rzekomego pochodzenia z rodu Dawida. To nieprawda, bo z rodu Dawida pochodził Józef, a on podobno ojcem Jezusa nie był.
Ależ spoko mogę tak długo, dlaczego tylko uważasz tę krytykę za niemerytoryczną? Towarzystwo bladego pojęcia nie miało o czym pisze. Rośliny zielone i drzewa wydające owoce umieścili na ziemi przed powstaniem słońca, bardzo ambitna teoria, znowu chłopki roztropki nie wiedzieli niczego o fotosyntezie, ale koniecznie chcieli udawać wiedzących. Zresztą ta ich pycha i zarozumiałość jest niesamowita, to umiejscowienie wszystkiego, co otacza ich niedouczone głowy przed odległymi, mało ważnymi według nich gwiazdami bardzo dużo mówi o tej cesze autorów Biblii. Ciekawe jest też to, że Bóg w ogóle nie stworzył drobnoustrojów, o których autorzy Biblii nic nie wiedzieli, a bez których żyć by nie mogli. Nareszcie coś, co powstało samo z siebie :-) bez pomocy Wielkiego Planisty, który pracowicie zaprojektował raka odbytu dla Stefana, porażenie czterokończynowe dla Józi i tron królestwa niebieskiego dla siebie.
UsuńBINGO! 👍🏻 👍🏻
UsuńWoland
UsuńTo są wypowiedzi merytoryczne?
" Także to zdanie pokazuje jedynie, jak tępi byli autorzy Biblii, bo jeszcze nie wiedzieli, dlaczego im śmierdzą nogi, a już zaczęli objaśniać powstanie Wszechświata."
"Nareszcie coś, co powstało samo z siebie :-) bez pomocy Wielkiego Planisty, który pracowicie zaprojektował raka odbytu dla Stefana, porażenie czterokończynowe dla Józi i tron królestwa niebieskiego dla siebie."
Jeżeli nie będziesz wyjmować moich wypowiedzi z kontekstu, łatwiej Ci będzie je zrozumieć.
UsuńFrau Be
UsuńMateusz 1,16
Jakub miał syna Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus [zwany] Mesjaszem.
Józef wymieniony jest jako mąż Marii, z której narodził się Jezus
Nie jest napisane
Józef miał syna Jezusa
Jest coś takiego jak adopcja, przysposobienie.
Wtedy wchodzi się do danego rodu
Woland
UsuńZ kontekstu wyjmuję 😏
I jeszcze ich nie rozumiem.
No i co z tego, że był adoptowany? I tak z Dawidem nie miał nic wspólnego, nawet ćwierć genu.
UsuńMateusz 1,20-21
UsuńAle kiedy powziął tę myśl, anioł Pański ukazał się mu we śnie i powiedział: Józefie, synu Dawida, nie bój się przyjąć twej żony Maryi, bo to, co się w niej poczęło, pochodzi od Ducha Świętego.
Urodzi syna i nadasz Mu imię Jezus, albowiem On uwolni swój lud od grzechów.
Józef nadał imię Jezusowi czyli go uznał.
Czy jak małżeństwo adoptuje dziecko ,nadaje mu nazwisko.
To dziecko jest ich, są dla niego matką i ojcem, ma prawo być w drzewie genealogicznym
Chociaż wspólnego genu nie mają
No i to jest właśnie ta brednia. Moja ciotka nosi nasze nazwisko, ale nie jest naszą krewną. Proste jak parasol.
Usuń@Asenata, nie ma co ironizować, bo skoro odwołałaś się do tych właśnie wycinków moich wypowiedzi, zupełnym tylko przypadkiem zachowując się tak, jakbym nie umieścił tam słów, jakie zamieszczam jeszcze raz poniżej, to jak mam to inaczej skomentować?
Usuń"czegoś takiego jak niebo nie ma, to że obserwatorowi z ziemi się zdaje, że ma nad sobą coś niebieskiego, szybko jest prostowane patrząc z orbity okołoziemskiej. Nagle się okazuje, że to planeta świeci na niebiesko, a na zewnątrz jest smolista ciemność"
"A stworzenie Ziemi bez jej gwiazdy to już totalny odlot chłopaków, którym się zdało, że jak się nauczyli pisać, to wiedzą jak powstała Ziemia. Zresztą to, co brali za niebo, a było światłem słonecznym rozproszonym przez cząsteczki atmosfery"
"Rośliny zielone i drzewa wydające owoce umieścili na ziemi przed powstaniem słońca, bardzo ambitna teoria, znowu chłopki roztropki nie wiedzieli niczego o fotosyntezie, ale koniecznie chcieli udawać wiedzących."
Jeśli pracowicie wycinasz z mych wypowiedzi merytoryczne argumenty, to pozostanie Ci jedynie część ich pozbawiona. To proste, ale zależne tylko od Ciebie.
Frau Be
Usuń"Moja ciotka nosi nasze nazwisko, ale nie jest naszą krewną."
Mówisz na kogoś ciotka, ma Twoje nazwisko, ale nie jest Twoją krewną.
I ma być to proste jak parasol 🤔😵🙄
A ciotka jest adoptowana?
Woland
UsuńNie bardzo rozumiem dlaczego Hymn o Stworzeniu
Czyli utwór literacki, mit
Starasz się analizować jakby jakąś teorię naukową.
Jak już może zwróciłeś uwagę
Mam taki styl, że przy długich wpisać
Wybieram fragment do którego konkretnie się odnoszę.
"Jeśli pracowicie wycinasz "
Cieszy mnie, że dostrzegłeś moją pracowitość 😁
Nie no, jeśli traktujemy Biblię jako utwór literacki i mit, to oczywiście nie zamierzam analizować jego zgodności z faktami naukowymi.
Usuń@Asenata - ciotka nie jest adoptowana, tylko "wżeniona" w rodzinę, z nami niespokrewniona (jest powinowatą). Tak samo Jezus został "adoptowany", ale wciąż nie jest krewnym Józefa, a tym samym potomkiem Dawida. Proste?
UsuńWoland
UsuńPlus wątki historyczne oczywiście
Frau Be
UsuńJa osoby wżenione jednak bardziej rodzinnie traktuje
Czyli według Ciebie
Dziecko adoptowane nie jest pełnoprawnym członkiem rodziny?
Nie nabywa prawo dziecka biologicznego?
Asenato, bardzo szanuję Twoją wiedzę biblijną ...
Usuńi oczywiście nie przebrnęłam przez całość🫣 . nadal sie zastanawiam czy ponowić próbę. ale tyle jest ciekawych książek...Pieśń nad pieśniami, nie jest bełkotem w sensie poematów miłosnych...ale musisz zrozumieć, że istnieją ludzie dla których biblia jest zbiorem mitów, opowiastek najmniej interesujących ze wszystkich historii mitycznych...choć o Gilgameszu też ciężko się czyta...za to spektakl świetny oglądałam. biblie przyswajam najlepiej przez intrepretację teatralna, lub wokalną i to tylko we fragmentach.
Teatralna
UsuńMoja wiedza jest na etapie szkoły podstawowej
Tak Biblia jest zbiorem Ksiąg w których mamy zawarte mity, przypowieści, poematy, literaturę mądrością, treści historyczne, listy....i można by coś jeszcze dodać.
I ja ją tak traktuję
Też lubię sobie podczytywać mity (różne)
Z kręgu Gilgamesza częściej czytam Enuma Elisz i Zejście Inany do Świata Podziemnego
@Asenata - to nie jest rzecz traktowania ani nabywania praw, tylko pochodzenia, nie wiem, dlaczego usilnie tego nie rozumiesz. Jezus NIE POCHODZIŁ z rodu Dawida, choć miał prawa dziecka adoptowanego, tak jak moja ciotka NIE POCHODZI z naszej rodziny, choć ma prawa żony wujka.
UsuńTwoja ciotka nie pochodzi w Twojej rodziny
Usuńale teraz do niej przynależy,
no chyba, że cały czas traktujesz jak obcą
I nie rozumiem czemu porównujesz małżeństwo z adopcją
Jezus pochodził z rodu Dawida.
Ale zostańmy każda przy swoim zdaniu.
Mogłabym co prawda jeszcze ruszyć w ród Marii, ale toby mi zajęło trochę czasu.
A Ciebie pewnie i tak by to nie przekonało 😉
Bo to jest to samo. Nie chodzi o traktowanie ciotki jako obcej, tylko o to - cały czas tłumaczę Ci to jak sołtys krowie w rowie - że nie można uznać jej za spokrewnioną z babcią, prababcią itd., tak jak Jezusa nie można uznać za spokrewnionego z Dawidem.
UsuńTo Twoje zdanie
UsuńNie moją rolą jest Cię przekonywać, bo i po co
A tym bardziej jak "sołtys krowie w rowie"
I dalej nie rozumiem czemu porównujesz małżeństwo z adopcją
Ręce opadają. Czy Ty masz jeszcze jakąkolwiek wiedzę z podstawówki?
UsuńNie.
UsuńCała wiedza w pięty mi poszła 🥹
Tak właśnie myślę, inaczej bowiem pojęłabyś, co to jest pokrewieństwo i jak różni się od włączenia kogoś do rodziny. Prostą analogię też byś pojęła.
UsuńOdnoszę wrażenie, że robisz mi na złość, udając, że nie wiesz, o czym mówię. Grzebiesz w Biblii i rozbierasz ją na czynnikiem pierwsze z zacięciem godnym lepszej sprawy, podczas gdy robisz sobie jaja z faktów naukowych.
A co mają zwyczaje Żydów za czasów Jezusa
UsuńDo faktów naukowych
Odnoszę niestety wrażenia ,że mnie za jakąś przytępawszą uważasz 😁
Józef nadał Jezusowi imię czyli uznał go za swojego syna.
Ducha Świętego zostawmy na razie na boku
Grzebać to można sobie ewentualnie
W tych tam...
Może jednak skończę
Jeszcze bym zapomniała
UsuńMaria i Józef byli małżeństwem
Co prawda nietypowym,ale zawsze
"A co mają zwyczaje Żydów za czasów Jezusa
UsuńDo faktów naukowych"
A to, że jeżeli ktoś nie jest z kimś spokrewniony, to nie jest, żeby się nawet w kucki porobił. Obojętnie czy w starożytnym świecie prymitywów, czy w czasach współczesnych. Biologia jest taka sama i nie robi wyjątków.
Małżeństwo nie gra roli. Mówimy o pokrewieństwie.
UsuńZadziwiające, że bronisz mitów, a dziwisz się faktom.
Zrozumiałam
UsuńWażne dla Ciebie są fakty (naukowe), geny i biologia
Według Biblii kto był ojcem Jezusa i jak się to ma do faktów naukowych?
Według Biblii - niejaki Duch św. A jak to się ma do faktów naukowych? NIJAK! Od początku twierdzę, że to stek bzdur.
UsuńBiblia to dla Ciebie stek bzdur
UsuńAle przy Józefie i Jezusie domagasz się ich wspólnych genów, żeby z jednego rodu wywieść. A nie o to chodzi w tym wszystkim.
Zarzucasz mi, że "robię sobie jaja z faktów naukowych.". Mnie nie interesują fakty naukowe. Jeżeli już to fakty historyczne umieszczone w mitach.
Nie możesz patrzeć na Biblię od strony naukowej.
Nie domagam się wspólnych genów, tylko wykazuję, że w Biblii są zawarte wierutne bzdury. Tak, ta książka to kupa bredni. I niby dlaczego "nie mogę"? Mogę, bo życie i fakty idą w parze. Bzdury zaś od nich odstają.
UsuńA jakie prawdy naukowe chciałaś dostrzec w Świętej Księdze, która jak wiadomo źródłem prawd religijnych?
UsuńCzy jak czytam Koran, to minutę krzyczę-ale bzdury.
Nie?
Czy ja wezmę się za Bhagawadgitę
To też stwierdzę -ale bzdury.
Nie
Czy jak czytam jakiekolwiek mity
To mówię-ale bzdury
Nie
Decydując się na czytanie takich tekstów muszę mieć świadomość ,że na prawdy naukowe raczej się nie natknę.
Tak to wygląda
Nie zamierzałam znajdować tam żadnych prawd naukowych, bo ich tam nie ma. Odpowiedziałam Ci jedynie na pytanie, dlaczego uważam Biblię za zbiór bredni.
UsuńTa brednia to Józef i Jezus?
UsuńJa tu bredni nie widzę.
Można się trochę nad Duchem Świętym zastanowić 🤔
Wszystko to brednie.
UsuńTo takie trochę pójście najłatwiejszą ścieżką.
UsuńA to poważna literatura jakby nie patrzeć.
Taaa, bardzo poważna. Koń by się uśmiał.
UsuńJakby koń miał powód pewnie by się i może uśmiał.
UsuńAle nie w tym przypadku.
Nie?
UsuńBiblia to kawał literatury 😁
UsuńI dlatego należy uważać za prawdę to, co jest w niej napisane? W tym nie ma nawet cienia prawdopodobieństwa życiowego.
UsuńMoże przypomnę
UsuńJa już nie jestem chrześcijanką
Dlatego nic za prawdę uznawać nie muszę.
Czytam bo lubię czytać
I ciekawe historie tam są 😄,wiele spraw do przemyśleń
I takie tam różne
A poza tym nie po to zainwestowałam w 7 różnych tłumaczeń
Żeby stwierdzić, że to brednie
Bo jak bym chciała poczytać o historii
To sięgnę po książki historyczne
Jak coś naukowego to książki naukowe.
Mnie interesują religie i mitologie
Więc czytam Biblię i nie tylko
O, nawet tak podstawowa mitologia jak grecka jest o wiele ciekawsza, jeśli chce się czytać rozmaite mitologie, ale to nie moja broszka, niech każdy sobie czyta i kupuje do czytania, co chce, ja też kupuję i czytam, co chcę. Tylko po co to darcie szat nad tymi bajkami?
UsuńBajki to jeszcze inny rodzaj literatury.
UsuńJa się na początku tylko odniosłam do podanych przez Ciebie fragmentów
Co do których nie miałam takiej samej oceny jak Ty
Że to mowa nienawiści
Nie musisz mi uświadamiać, czym są bajki. Jeżeli już tak ściśle chcesz się trzymać poprawności, to nie jest to rodzaj literacki, a gatunek.
UsuńA dyskusja rozpoczęła się od tego, że zaprzeczyłaś, jakoby Biblia była brednią.
Biblia nie jest brednią
UsuńJest źródłem prawd religijnych
Których Ty nie musisz uznawać
PRAWD? Jakich prawd? Bredni, a nie prawd. Tyle że niektórzy w te brednie wierzą, ale to już nie moja wina.
UsuńNiektórzy wierzą
UsuńInni nie.
Ale czyżbyś uważała wierzących za jakiś gorszych.
Pozwól, że zachowam dla siebie, co o nich myślę.
UsuńAż tak źle?
UsuńSkąd wiesz, może aż tak dobrze? 😀
UsuńAż tak dobrze
UsuńTo raczej wątpię 😉
Wolno Ci 😅
UsuńPrawie cały dzień
UsuńZszedł nam na jakże interesującej dyskusji
Trochę było jak gadał dziad do obrazu, ale jakoś dałyśmy radę.
UsuńNajważniejsze ,że każda została przy swojej racji.
UsuńTak trzymać 😁
I nie popuszczać 🤣
Usuń"prawda religijna"... bardzo ciekawy oxymoron, bo religie tworzą głównie iluzje, których jedyna prawdziwość polega na tym, że są iluzjami...
UsuńWłaśnie tak. Próbowałam to Asenacie wytłumaczyć, ale napotkałam opór materii 😉
UsuńBardziej opór ducha chyba 🤔
UsuńPKanalia
UsuńTak każda religia ma swoją prawdę.
Co jakby przełożyć na wielość religii,wyznań i sekt
Tych prawd trochę mamy
Opór materii to uprawnione wyrażenie oznaczające ogólnie trudności i przeszkody.
UsuńFrau Be
Usuńtak oczywiście.
Tylko sobie pomyślałam, że świat Biblii to jednak
bardziej duch niż materia.
Ale to tak tylko
PKanalia
Jeszcze dopowiem
Jeżeli każda religia ma swoją prawdę
Czyli konkretnie nie ma jednej prawdy
Czyli to może wszystko jedna wielka iluzja prawdy.
Czy to ma sens jakiś 🙄
Gdzie nie spojrzysz są sprawy straszne. Może warto zastanowić się czym jest Kościół, a czym wiara ? Każdy sam niech sobie odpowie.
OdpowiedzUsuńNiech sobie odpowiadają wierzący. A to prawda, że źle się dzieje w Polsce i na świecie.
UsuńJezus i mowa nienawiści 🙄
OdpowiedzUsuńMoże nieraz trochę pogroził, ogniem piekielnym postraszył.
Ale nienawiść!
Musiałabym się odnieść do wszystkich cytatów, ale to trochę pracy by było.
A aktualnie nic mi się nie chce.
@Asenata A szkoda, bo Ty jesteś świetna do tego typu dyskusji 😉
UsuńJa w tym temacie mogę godzinami, dniami i nawet miesiącami 😁
UsuńAle ciśnienie jakieś dzisiaj marne
Jeżeli się kogoś przeklina albo wyzywa, to tak, to jest mowa nienawiści
UsuńZnaczy się jestem chodzącą mową nienawiści, bo to co mówię o PiSie i Nawrockim... 😳
UsuńSpróbuje się odnieść do podanych przez Ciebie cytatów.
UsuńAle trochę później.
Pierwszy cytat został skrócony
UsuńPowinno być
Mateusz 23,27-28
Biada wam, nauczyciele Pisma i faryzeusze, obłudnicy! Bo jesteście jak groby pobielane, które na zewnątrz pięknie wyglądają, a wewnątrz są pełne trupich kości i wszelkiej zgnilizny.
Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz jesteście pełni obłudy i nieprawości!
Może jeszcze jeden fragment
Mateusz 23,23
Biada wam, nauczyciele Pisma i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty i z kopru, i z kminku, a zaniedbujecie to, co ważniejsze w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. Tamto trzeba czynić, ale tego nie wolno zaniedbywać.
Słowa te skierowane są do nauczycieli Pisma i faryzeuszy.
One piętnują obłudę, twarde przestrzeganie prawa, z pominięciem sprawiedliwości i miłosierdzia.
Wymagają od innych a sami jakby zapomnieli co Bóg wymaga od nich
Micheasz 6,8
Wskazano ci, człowiecze, co dobre i czego Jahwe żąda od ciebie: jedynie, byś strzegł sprawiedliwości, ukochał miłosierdzie i żył w pokorze wobec Boga swego.
Cytaty- Biblia Poznańska
Wiec tu nie ma nienawiści.
Tak? A jak się piętnuje pisiorów (patrz ---> komentarz Marudy), to jest mowa nienawiści! Zapytaj pierwszego lepszego katola.
UsuńI w przytoczonych przez Ciebie fragmentach nadal jest mowa nienawiści. "Biada" - groźby. "Groby pobielane" - obelgi.
UsuńCytat -Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać psom
UsuńNależy przeczytać w całości historii
Marek 7,25-30
I tak bym musiała wszystko po kolei, ale nie wiem czy jest taka potrzeba.
Biada w czym przejawia się groźba
UsuńGroby pobielane -dlaczego to obelga
"A jak się piętnuje pisiorów"
UsuńJeżeli robisz to merytorycznie
to nie hejt
Musiałabym zobaczyć konkretny wpis.
Co do "psów", znam całą historię, ale to nie zmienia postaci rzeczy - jest wyzwisko.
Usuń"Biada w czym przejawia się groźba
UsuńGroby pobielane -dlaczego to obelga". Groźba, bo "biada!" oznacza zapowiedź kary. A "groby pobielane", bo są wyrażeniem obraźliwym, zarzucającym komuś fałsz, kłamstwo itd.
Do trzeciego komentarza - to idź na blog Marudy, on sam o sobie napisał, że jest "chodzącą mową nienawiści" 🤣
UsuńBiada może być też formą lamentu
UsuńFałsz, obłudę-zgadza się
Maruda to chodząca łagodność 😁
Jeżeli ten wyraz kieruje się do kogoś, jest to groźba. Lamet wyraża się tym słowem w pierwszej osobie liczby pojedynczej albo mnogiej.
UsuńJeżeli tak uważasz, to cóż ja poradzę
UsuńAleż nie musisz mi niczego radzić 🙃
UsuńNie śmiałabym
UsuńChociaż tak do końca to nie wiem 😁
Jak chcesz, to możesz mi poradzić, jak sprawić, żeby bałagan w mieszkaniu nie tworzył się z prędkością światła. Albo co zrobić, żeby polubić prasowanie 😄
UsuńW tych sprawach sama potrzebowałabym delikatnej porady 😏
UsuńNo, na mnie w tej kwestii nie można liczyć zupełnie 😂
Usuń"zjednoczona koalicja chanukowo-banderowska" zaiste może rozwalić system... w sumie to dość świeże określenie, chyba poznaję nawet, kto je wykombinował... ale chyba się nie przyjmie, za długie i merytorycznie za trudne... ale z drugiej strony, choć raczej nikt nie wie, co to jest "chanuk", to fraza "ty chanuku (jebany)!" nawet nieźle brzmi i ma szansę wejść w obieg...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Chanuk to takie przeinaczenie Chana, chama i hamaka - zusamen do kupy :)))
Usuńjest jeszcze chaman = kaukaski pieprz ziołowy, haman = krzepki koń, a na czele tego Hanuman, król małp pośmiertnie beatyfikowany, kanonizowany i w końcu zdeifikowany...
UsuńSą jeszcze hamburger, hamulec, hasan i Hades 😂
Usuńtak, tak, Hades i Sedes, a peleton zamyka Kaka Phonix, LOL...
UsuńTales z Milletu i sedes z bakelitu 😆
UsuńGdyby ktoś nie wiedział, na jakich cytatach budowana jest PiSowska odmiana chrześcijanizmu, to po lekturze Twojego tekstu już nie będzie miał wątpliwości 😅
OdpowiedzUsuńMyślę, że to nie tyle pisowska odmiana chrześcijaństwa, ale w ogóle chrześcijaństwo. No, niestety, nie da się wymazać z Biblii pewnych słów.
UsuńZ chrześcijaństwa każdy może sobie brać to co mu pasuje i interpretować po swojemu. Osobiście jestem zdania, że to co obecnie czytamy ma niewiele wspólnego z pierwowzorem. Trzeba brać pod uwagę, że przez wieki zmieniały się poszczególne zwroty, dawniej inaczej rozumowano i próba przekładania to na dzisiejszy język jest bez sensu.
UsuńTo po pierwsze, a po drugie - skąd wiemy, co po drodze przez te wszystkie wieki zostało wyrzucone, zmienione albo sfałszowanie? Przecież to jest zbiór luźnych zapisów.
UsuńA co gorsza ludzie z tego zbioru luźnych zapisów wybierają tylko to co im pasuje do ich sposobu myślenia i życia.
UsuńNie mówiąc już o tym, że klechy wszystko jawnie przeinaczają.
UsuńTak, żeby było łatwiej trzymać wiernych za mordy 😉
UsuńPrzez wieki następował postęp cywilizacyjny, a ciemnota nadal tkwi w nieświadomości. Papież Leon X już na początku XVI powiedział: "Wiadomo, ile korzyści przyniosła nam i naszym ludziom bajeczka o Jezusie".
UsuńTylko dzięki ciemnocie mimo wszystkich tych skandali kościoły wciąż nie świecą pustkami.
UsuńJuż zaczynają świecić, na razie na północnym zachodzie. Tylko u nas, na ścianie wschodniej, najwięcej cimnoty.
UsuńSynteza matriksa, w którym żyjemy.
OdpowiedzUsuńChyba masz rację!
UsuńReligie to idealne narzędzie do trzymania ludzi za pyski. Każda bez wyjątku. Dla mnie, zaznaczam, to zwyczajne sekty, ogłupiające większe lub mniejsze tłumy. żadna nie jest wiarygodna. Biblia to książka, taka jak inne. Tym się tylko różni, że stara. Wytwór wyobraźni i anegdotki. I wcale nie przepraszam, jeśli ktoś się czuje urażony religijnie, gdyż mnie obraża jego ślepa wiara w coś tam.
OdpowiedzUsuńMnie obraża urąganie rozumowi i obecność klechów w instytucjach publicznych. I też uważam, że wszelkie religie powinny zostać zdelegalizowane.
UsuńKażdy tekst można czytać pod różnym kątem: patrząc przez pryzmat np.użytego słownictwa , opisanych wydarzeń , opisów strojow czy życia codziennego np. . w poszukiwaniu wierzeń, zawartych myśli filozoficzno- jakiś tam...ciekawostek lub ot tak- łykając wszystko jak leci - jednym tchem lub męcząc się tygodniami.
OdpowiedzUsuńBiblię czytałam , a jakże-tak samo jak czyta się beletrystykę. Tak zwyczajnie, ale umordowałam się niemiłosiernie.
Potem korzystałam czasem dorywczo- tak jak z innych pozycji-zadawałam sobie pytanie w myślach i otwieralam na chybił trafił i analizowałam malutki fragment, pod kątem- jaka kryje się odpowiedź na zadane ( w myślach) pytanie.
Dawne pozycje zawierają sporo materiału historycznego ukazujacego też relacje międzyludzkie...funkcjonujące kiedyś wierzenia i przepisy (nie tylko prawne). To samo można znaleźć w obecnej literaturze ( pomijam sf).
Temat jest niewątpliwie ciekawy....tak samo jak kwestia wiary , wierzeń i religii -jako zorganizowanej i zformalizowanej/umocowanej w prawie formy kultu (?)...z przypisanymi jej rytuałami...
Przeczytałam Biblię od deski do deski, tak jak poemat o Gilgameszu i mitologię grecko-rzymską. Po to, żeby wiedzieć, o czym są. Uważam, że Biblia może zamordować wiarę.
UsuńA Stary Testament ? Sporo ciekawostek też jest..
UsuńMoże to kwestia nastawienia i osobistych oczekiwań czyni coś ,,świętym,, ? A może po prostu ,,,bo tak się przyjęło,, i leci się ,, z prądem,, jakiejś tradycji czy wiary....
Stary Testament to jest już kompletna porażka.
Usuńhttps://www.planeta.pl/nauka/kto-napisal-biblie-odkrycie-dzieki-ai Trafiłam na taki artykuł. ...
UsuńLicho wie, jaka jest prawda, ale to nie ma wielkiego znaczenia.
UsuńBardzo ładnie.
OdpowiedzUsuńTeraz napisałaś artykuł zupełnie w stylu katolików, którzy sami wyzywają wszystkich, nie wiedząc o czym w ogóle mówią, byle solidarnie.
Napisałaś jeden wielki ogólnik, który podżega do nienawiści Biblii.
Bardzo sprytny zresztą, bo z wypisanymi idealnie, powyrywanymi z kontekstu fragmentami.
Tak samo robią katolicy, wyrywając zdania i budując na nich nauczania, które nie są zgodne z Pismem i o tym dobrze wiesz.
Zachowałaś się jak typowy katol.
ojej a który to kontekst, cytat jest sfabrykowany ??
Usuńnieprawdziwy? może ? i wreszcie z jakiego miłosnego kontekstu go wyrwano ?? co to znaczy nie są zgodne z pismem?? właśnie są.
to Biblia podżega do nienawiści. i opowiada o Nienawiści głównie na tle religijnym. i rasowym. czyli co działo się jakieś dwa tysiące lat temu na zadupiu ... i jak sobie niewierni i hipotetyczni wierni do oczu skakali. i dowodzi w pełni, że wiara, jest podżeganiem do dokuczania tym którzy mają inną wiarę...albo tym którzy nie są godni.
@ Ania - a co ma kontekst do wyzwisk? Pada słowo "biada" - i mamy groźbę. Pada epitet "groby pobielane" - i mamy wyzwisko. Kontekst nie ma tutaj nic do rzeczy.
UsuńTeatru, masz świętą rację. Żadna wojna nie pochłonęła tylu ofiar co wojny na tle religijnym. Bóg podżega do nienawiści, każe zabijać albo sam zabija. Przykładowo prorok Eliasz zrobił krwawą rzeźnię wyznawcom Baala i za to po dzień dzisiejszy jest wynoszony na piedestał.
UsuńJa już nie piszę nauczań, powiedziałam jak jest i tyle. Na podstawie Biblii równie dobrze można udowodnić, że Boga nie ma, więc proszę Was. Dajcie sobie spokój. ;)
UsuńAle niby z czym? Wpis nie dotyczył wiary i niewiary, tylko specyficznego języka. O co takie wielkie halo?
Usuńa jak jest "biada" po jakiemuś tam?... tak sobie teraz pomyślałem, że co może wiedzieć o Biblii ktoś, kto tego centralnie nie wie? LOL...
UsuńAnia uważa się z niezaprzeczalną znawczynię Biblii, cóż my możemy wiedzieć...
UsuńA kiedy to powiedziałam? 🤣🤣🤣 Widzę, że skończyły się argumenty. 😉
UsuńO, kochana, poprawiasz w tej materii wszystkich i od dawna, że o naszej dawnej korespondencji nie wspomnę.
Usuńtak sobie myślę, co to znaczy "znać Biblię", czy też jakąś inną nawiedzoną, świętą /czyli bardzo dla kogoś ważną, bo takie jest znaczenia słowa "świętość"/ książkę?... umieć ją na pamięć? /całą lub kawałek/... pytanie boczne: którą wersję?... za to można interpretować... ale z interpretacjami jest jak z gustami: nie istnieje coś takiego, jak jedno lepsze od drugiego... ktoś interpretuje tak, ktoś inny interpretuje siak, a dyskusja o tym, kto lepiej nie ma żadnego sensu... więc uważam, że Ania ma rację mówiąc o dowodzie, ja to jeszcze rozwinę, że na podstawie /na przykład/ Biblii można równie dobrze udowodnić, że coś, właściwie prawie cokolwiek istnieje lub że nie istnieje...
UsuńOt, wyższy poziom pieprzenia kotka, ja na to za krótka jestem.
Usuńczy interpretacja/interpretować, to naprawdę takie trudne słowo?... no weź, c'mon :)
Usuńokay, to teraz skup się, coś Ci spróbuję powiedzieć... na świecie jest trochę różnych dziwnych książek, ale dla uproszczenia ograniczmy się do Biblii... otóż jest pewna ilość ludzi, którzy tą książkę biorą na poważnie i ma ona jakiś tam wpływ na ich poglądy, czy funkcjonowanie... tylko nie przerywaj teraz i nie oceniaj ich, bo to będzie nie na temat... czy wiesz, że oni wcale nie są jednakowi?... jeśli nie wiedziałaś, to się właśnie dowiedziałaś i już wiesz... niektórzy potrafią naprawdę mocno się między sobą różnić, mimo, że steruje nimi jedna i ta sama książka... z grubsza ta sama, bo są rozmaite wersje, tłumaczenia, ale w sumie dość podobne, to są już akurat detale... czy już dotarło?... czy już rozumiesz, co to znaczy słowo "interpretacja"...
Nie, nie znam i nie rozumiem słowa "interpretacja", nigdy w życiu się z nim nie zetknęłam. Nie miałam również pojęcia, że ludzie są różni i że są różne odłamy chrześcijaństwa. Ba, nic nie wiem nawet o samym chrześcijaństwie i ledwo znam słowo. Dziękuję za oświecenie.
Usuńjak zwykle do usług, niczym niejaki Bartolini Bartłomiej herbu Zielona Pietruszka, mamma mija, LOL...
UsuńO, Zbawco!!! 🙏🏻
Usuńdlaczego mam naśladować stwora mitycznego ?? brać pod uwagę jego pradawne wyskoki, w dodatku jakby niezbyt na czasie, bo na czasie jest akurat poprawność polityczna :-)))
OdpowiedzUsuńJeżeli mamy naśladować mityczne postacie, to ja zaklepuję Atenę!
UsuńDziewczyno znad rzeki Wisłok.!!! Jak kiedyś zjadę znowu do Twojego miasta /ciągle tam mam rodzinę/ to musowo musimy się spotkać. I pogadać na ten właśnie temat.
OdpowiedzUsuńOczywiście, że się spotkamy i pogadamy na niejeden temat!
UsuńReligia jest takim magicznym narzędziem, które sprytnie manipuluje głupim narodem. I tyle w temacie.
OdpowiedzUsuńKrótko, lapidarnie i na temat. To jest kwintesencja problemu! 😘
UsuńReligia i wiara to zupełnie inna bajka niż kościół. Niestety kościół tworzą ludzie , którzy mają dużo wad. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńInna, ale mówimy teraz nie o kościele, a o wierze właśnie.
UsuńJezus nawet jako prorok słabo się sprawdził, a co dopiero jako kolejny bóg. Prawdę powiedziawszy nie znam żadnego proroctwa przypisanego w Ewangelii Jezusowi, które by się sprawdziło. To królestwo niebieskie nadchodzi, niczym kaczystowska prawda o Smoleńsku i nadejść nie może. Ale nie przypisywałbym kościołowi chęci naśladownictwa Jezusa, raczej chęć robienia tego, na co mają akurat ochotę. Oczywiście ich możliwości są na szczęście ograniczone.
OdpowiedzUsuńOj, nie tak do końca ograniczone...
UsuńTak mi się skojarzyło: idea- tak; wypaczenia-nie!
OdpowiedzUsuńMyślę, że szukanie Boga to wynik ludzkiej słabości, bezradności, rodzaj psychicznego wsparcia się na kimś wielkim i niezwykłym. To zwykła ludzka potrzeba, więc nie walczyłabym z tym.
Dla jasności: nie udało mi się przebrnąć w całości przez Biblię- zmogło mnie nie tylko okrucieństwo ale i mnogość wątków i postaci. Ale nie mam z tego tytułu czkawki- nie ja pierwsza i nie ostatnia.😉
A o tym, czy istnieje życie pozagrobowe, czy nie, każdy się sam w którymś momencie przekona, więc może nie warto toczyć o to bojów?…
Mnie jest wsio rawno, w co kto wierzy. Myślę, że bogowie wzięli się z lęku przed śmiercią.
UsuńI niewątpliwie masz rację!
OdpowiedzUsuńSą tacy, którzy w to wątpią 😄
UsuńWiara wg. mnie to bardzo osobista sprawa i niekoniecznie musi dotyczyć Boga. Jako miłośniczka literatury sf wierzę w zielone ludziki, oczywiscie, nie muszą być zielone, inne kolory też są dozwolone 🙂
OdpowiedzUsuńTemat na szczęście nie dotyczy wiary, niech sobie każdy wierzy, w co chce. Ja wierzę w naukę i w Dzieciątko 😄
UsuńSwoje własne? ( dzieciątko)
UsuńSwoje. Nawłaśniejsze 😀
UsuńA ja to akurat nie wypowiadam się publicznie na temat wiary i polityki ;) Nie interesują mnie również poglądy innych ludzi, ani w co wierzą - lub nie. Jednak widzę jest to temat wywołujący wiele emocji.
OdpowiedzUsuńJak ferie? Wiem, że masz teraz zdrowie mamy "na głowie", ale mam nadzieję, że chociaż trochę odpoczywasz.
Może zauważyłaś, że ja również unikam tych dwóch tematów. Tego jednak nie uważam za religijny.
UsuńCały pierwszy tydzień spędziłam u mamy, więc tak jakby go nie było, dzisiaj mama wyrzuciła mnie do domu, więc drugi tydzień upłynie mi na sprzątaniu zachlewionego mieszkania i w ten sposób dopiero w grobie sobie odpocznę.
A wiesz, że osobiście całej Biblii nigdy nie przeczytałam. Znam wiele fragmentów, jednak nie ciągnęło mnie do poznania całości. Pewnie dlatego, że sporą część życia byłam zmuszona do aktywnego udziału w cyrku kk. Wyszło mi tak bokiem, że nawet nie chcę o tym wszystkim myśleć.
UsuńAjj wiem co oznacza powrót do domu, a tam zamiast odpoczynek praca. Mam nadzieję, że szybko się uporasz i jednak coś troszkę odpoczniesz. Z tym odpoczynkiem w grobie cholera wie! ;)
Na razie niczego nie tknęłam. Obijam się na całego i nic mi się nie chce.
UsuńI bardzo słusznie, ja też się właśnie obijam.
UsuńTylko smutno mi jakoś w tym wszystkim.
UsuńTo, co nam wbijali do głowy na religiach, nijak się ma do prawdy. Wystarczy trochę poczytać.
OdpowiedzUsuńOczywiście, że tak.
UsuńNie utożsamiam się z żadną religią i nie potrzebuję religijnych wzorców do naśladowania. Szanuję prawo innych do wiary i oczekuję tego samego w drugą stronę, bez nawracania i bez narzucania światopoglądu. Problemem nie jest sama wiara, lecz sposób, w jaki bywa używana w przestrzeni publicznej. W dyskusji bardziej interesuje mnie język, którym się posługujemy, niż teologiczne spory. Wolność zaczyna się tam, gdzie przestajemy formować innych na własne podobieństwo.
OdpowiedzUsuńI zgadzam się z Tobą co do joty. I nie piszę nic od siebie, bo napisałabym to, co Ty. Uściski!
UsuńI ja się z Wami zgadzam w całej rozciągłości, zwłaszcza że nie o wierze jest post, a o języku właśnie.
UsuńNie będę już wkładała kija w to niezwykłe mrowisko.
OdpowiedzUsuńI u mnie dzisiaj o języku, ale jakże inaczej...
Pozdrawiam coraz dłuższym dniem
O, to ciekawe, zaraz idę do Ciebie 😊
UsuńTrafne spostrzeżenia.
OdpowiedzUsuńO, dzięki za docenienie 🌷🌷🌷.
Usuń