05 lutego 2026

218. Trujące pomidory w ruchu lewostronnym

Intrygujące jest, jak stare są dzisiejsze codzienne przedmioty, zjawiska i zwyczaje. Takie na przykład świeczki na torcie urodzinowym. Oznaczają dzisiaj liczbę lat jubilata. Przesąd nakazuje zdmuchnąć wszystkie za jednym razem, a wtedy spełni się marzenie. Tymczasem jest to zniekształcony upływem lat starożytny grecki zwyczaj ofiarowania świec bogini Artemidzie. Okrągłe ciasto (dzisiejszy tort) symbolizowało księżyc i jego blask (jak blask bogini). Były to bez wątpienia akty przekupstwa, aby bogini obdarzyła solenizanta swoją przychylnością.

/Zdjęcie z Internetu/
Ze starożytności wywodzi się również uścisk dłoni na przywitanie. Zwyczaj ten nie wziął się z powietrza. Służył okazaniu, że nie ma się w dłoni ukrytej broni. Później stał się symbolem pokojowego nastawienia i zgody, współcześnie konotacje te już zanikły. Jednak nie bez przyczyny savoir-vivre wymaga zdjęcia rękawiczki do „ręcznego” powitania.

/Zdjęcie ze strony pixabay.com/

A pukanie w czoło albo odpukiwanie w niemalowane drewno? To dopiero zwyczaj prastary! Wywodzi się z czasów najdawniejszej słowiańszczyzny, a także z mitologii nordyckiej i germańskiej. Wierzono wówczas, że bogowie zamieszkują drzewa. Stukając w drzewo, dawało się bogom sygnał obecności i czci.

/Zdjęcie z Internetu/
Czy ktoś wie, skąd się wzięła tradycja bukietu ślubnego? Ze średniowiecza, gdy specjalnie nie dbano o higienę intymną. Za człowiekiem wlokła się niespecjalnie miła woń. Stąd, żeby ją zamaskować, panny młode trzymały blisko ciała bukiety pachnących kwiatów.

/Zdjęcie ze strony pixabay.com/
Przez wiele lat uważano pomidory za trujące. Skąd wziął się ten pomysł? W dawnych czasach, gdy ci, którzy mogli sobie na to pozwolić, jadali na cynowych talerzach, pomidory powodowały utlenianie się cyny i w związku z tym dochodziło do śmiertelnych zatruć. Nie kojarzono tego z zastawą, ale właśnie z pomidorami.

/Zdjęcie ze strony pixabay.com/
Tradycja czuwania przy zmarłym jest również stara. Otóż piwo lub inny alkohol pito z cynowych kubków. Utleniona cyna w połączeniu z alkoholem wywoływała stany nieprzytomności. Sądzono wtedy, że pijący zmarł. Zabierano ciało, aby przygotować je do pogrzebu, a wtedy cała rodzina czuwała przy delikwencie, jedząc i pijąc, czekając przy tym, czy domniemany nieboszczyk się nie obudzi.

/Zdjęcie z Internetu/
Cukier w kostkach wziął się ze zwykłego skaleczenia. Około 200 lat temu cukier sprzedawano w bryłach zwanych głowami. Pewnego razu żona czeskiego dyrektora cukrowni w Dačicach Jakuba Kryštofa Rada skaleczyła się dotkliwie przy serwowaniu cukru. Udała się wówczas do męża i zażądała od niego, żeby wymyślił coś mniejszego od głowy, czego nie trzeba będzie dzielić przy porcjowaniu. Mąż pomyślał i wymyślił cukier w małych kostkach. W 1841 r. powstała maszyna, która była w stanie sprasować cukier w 400 kostek.

/Zdjęcie ze strony pixabay.com/
Chcecie wiedzieć, skąd wziął się ruch lewostronny? W dawnych czasach, kiedy podróżowało się konno i powozami, podróżni woleli mieć mijanego z naprzeciwka po swojej prawej stronie. Na wypadek, gdyby doszło do zaczepki, wygodniej było sięgnąć po broń, aby odeprzeć atak.

/Zdjęcie ze strony pixabay.com/
Pierścionki zaręczynowe, koniecznie eleganckie i drogie, były niegdyś formą zabezpieczenia narzeczonej. Gdyby przyszły-niedoszły pan młody się rozmyślił, pannie młodej zostałaby przynajmniej jakaś rękojmia. Zwyczaj rozpowszechnił się szczególnie w latach trzydziestych XX wieku na skutek kampanii reklamowej firmy De Beers będącej monopolistą specjalizującym się w wydobywaniu diamentów i handlu nimi.

/Zdjęcie ze strony pixabay.com/
Znacie jeszcze jakieś fajne ciekawostki dotyczące życia codziennego?


77 komentarzy:

  1. Nic mi nie przychodzi do głowy.... bo właśnie mój młodszy syn - ten Geograf - parę dni temu zaręczył się.... A już myślałam że sam będzie przez świat podróżował...
    Przepraszam, że tak osobiście... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Asiu :-)

      Usuń
    2. Gratuluję synowi i przyszłej teściowej 😘 Moja córka to już chyba na amen starą panną zostanie.

      Usuń
  2. Korzystamy z dziedzictwa przeszłości w każdej z dziedzin. Pamiętam taką wypowiedz jednej starszej pani w jednym z polskich filmów. Zachowując się w sposób nowoczesny, zadziwiła parę młodych ludzi. Podsumowała to tak : Idźcie już, nie wyście wymyślili nieślubne dzieci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładna, prawdziwie ładna wypowiedź tej pani 😀

      Usuń
  3. Sporo jest dziwnych zwyczajów ślubnych, ale genezy nie znam.
    Gdyby tak jakaś panna często się zaręczała i zrywała, to miałaby sporą kolekcję pierścionków:-)
    Ciekawe tez skąd zwyczaj klękania na jedno kolano przy oświadczynach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to oddawanie czci kobiecie, być może zaczerpnięte od średniowiecznego rycerstwa? Nie wiem, to tylko moje domysły.

      Usuń
  4. Ale witac sie (sciskac dlon) lewa reka? Jak na zdjeciu?
    A po odlozeniu bukietu slubnego nastepowala noc poslubny. Wspolczucie dla pana mlodego.
    Czyli Anglikom jeszcze zostala ta chec do zaczepek? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, pełno teraz wszędzie tych lewaków 😂. A tak naprawdę to nie znalazłam innego zdjęcia, a nawet nie zauważyłam tego detalu.
      Nie znam Anglików, ale ruch lewostronny obowiązuje też w różnych dziwnych krajach na całym świecie. Oj, nie walczą z agresją!

      Usuń
  5. Z tym bukietem ślubnym to wiedziałam 😜
    Muszę pogrzebać w necie, kiedy w Niemczech zniesiono "wiankowe", gdy narzeczony się rozmyślił, a już napoczął narzeczonej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, z dniem 4 mają 1998, i było to już tylko kilka setek DM, ale wcześniej dużo więcej. Znaczy dziewictwo traciło na wartości 😇 w sumie trzeba by sobie było wyliczyć,, czy pierścionek więcej warty by był.

      Usuń
    2. Zdecydowanie uważam, że pierścionek, choćby najtańszy, ma większą wartość. Co komu po dziewictwie? Żal jak po obciętych paznokciach? 😅

      Usuń
    3. Ojjj, toż tutaj niezły rynek chirurgii plastycznej, rekonstruujących czy raczej tworzących błonę dziewiczą. Ale to w innych kręgach kulturowych, fakt.

      Usuń
    4. No tak, jest popyt, to jest i podaż. Ale nadal się dziwię.

      Usuń
  6. Kiedyś poinformowano mnie, że oficerowie w mundurze prowadzą swoją towarzyszkę po lewej stronie, żeby mieć wolną prawą rękę do ewentualnego salutowania, jako powitania mijanego innego mundurowego. Cywile zazwyczaj przechadzają się z kobietą po prawej stronie.
    I jeszcze inny obyczaj, dla mnie wyjątkowo trudny do wypełnienia, czyli symboliczne rzucanie pierwszych garści ziemi na trumnę bliskiego zmarłego. Dla mnie nie do przejścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropny zwyczaj, do tej pory zrobiłam to raz i była to trauma, zwłaszcza, że żegnałam tatę. Nawet boję się wyobrażać sobie, co czułaś Ty...

      Usuń
    2. Ja to widzę pragmatycznie, ziemią, proch, w proch się obrócisz. Mnie rusza rzucanie na trumnę płatków kwiatów. Takie holyłódzkie nowozwyczaje. Odmawiam temu.

      Usuń
    3. Ja nawet nie wiem o istnieniu takiego płatkowego zwyczaju.

      Usuń
  7. Ciekawostki w takiej formie- łatwiej zapamiętać. Ile to ,,zdechlaków,, o(d)żyło- nigdy się nie dowiemy..... Bukiet ślubny? hmm- można tylko przypuszczać, że ludność średniowiecznych miast /grodów miała większy problem z higieną niż chłopi na terenach wokół...Pomijam ,skanalizowane wyjątki,, tamtych czasów. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i miejskie łaźnie, z których część mieszczan nawet lubiła korzystać całymi rodzinami.

      Usuń
  8. Wspaniałe są wyszukane przez Ciebie ciekawostki. Ja żadnej przytoczyć nie umiem, bo mózg mi zamarzł, chociaż w domu siedzę. O "Dzieciątko" się nie martw, jeżeli choć w połowie jest tak ładna i mądra jak Ty(wszak ma połowę genów), to staropanieństwo Jej nie grozi. No chyba, że uzna iż nie ma faceta, który byłby jej godzien.:-))))). Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Zeusa! A z której niby strony ja jestem ładna?!

      Usuń
  9. Oglądam i czytam dużo dziwnych rzeczy i coś tam wiem, ale takie posty zawsze lubię czytać. Co do ostatniej ciekawostki, wmówiło nam się, że minerał jest najlepszym przyjacielem dziewczyny i ma dużą większą wartość, niż w rzeczywistości na to zasługuje. Taki świat, pełen iluzji i paradoksów, ważne jednak, co my sami z tym zrobimy.
    Dobrego czasu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię minerały, zwłaszcza na szyi - o ile oczywiście nie jest to koło młyńskie 🤣

      Usuń
    2. Owszem, minerały są piękne. Jednak z węgla zrobiono coś, co wcale nie powinno kosztować tyle, ile kosztuje. Ja chyba mogłabym być diamentem w pierścionku mojej córki, bo z nas też, po długiej kremacyjnej obróbce można go zrobić i coraz więcej osób w normalnych -!czytaj niekatolickich - krajach się na to decyduje. I to też jest ciekawostka. Fajny "pogrzeb" w złocie. 🙃

      Usuń
    3. Dla mnie to jakieś niesmaczne.

      Usuń
  10. Ale ten bukiet ślubny miał niwelować smrodek panny młodej czy tej jej samej umilać chwilę kiedy szła pomiędzy gośćmi? 🤔😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale wydaje mi się, że miał nie dopuszczać smrodu do nosów publiki. Tyle że publika sama śmierdziała...

      Usuń
  11. bukiet ślubny faktycznie powala prozaicznością swojej przyczyny...
    czyli dziewiczy wianek miał po prostu zasłonić lokatorów zamieszkujących głowę, włosy... za to po ślubie wianek można zdjąć, w końcu klamka zapadła, wszystko jasne, więc nie ma po co się kryć z tymi lokatorami...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to teraz przyszło mi coś innego do głowy... w czerwcu jest zawsze takie święto, w czwartki, jak dobrze pamiętam, że wszędzie maszerują pochody, które blokują ruch uliczny... na czele idzie taki wujek w czarnej sukni, ale jeszcze przed nim uwijają się małe dziewczynki, które rzucają mu kwiatki pod nogi... o co tu może chodzić?... to też jakaś wonna sprawa?... ale pieniądze przecież nie śmierdzą...

      Usuń
    2. Wiesz, jeżeli małe dziewczynki, to może chodzić o... Ani nawet nie chcę myśleć! A że pieniądze nie śmierdzą, to śmierdzi coś innego, czego woń mają zamaskować kwiatki.

      Usuń
  12. Ruch lewostronny jest więc ruchem naturalnym. W związku z tym skąd się wziął ruch prawostronny? Źródłem była Francja i powożone tam wielkie landary, które wymagały kilku koni w zaprzęgu (nawet 6!), Powożono nimi siedząc na jednym z koni po lewej stronie (znowu: większość ludzi ma prawą rękę silniejszą). A skoro woźnica siedział po lewej stronie, żeby mieć możliwość bezpiecznego mijania innych takich landar, dobrze było zmienić stronę do mijanki na prawą. Z Napoleonem ten pomysł zawędrował do innych części Europy. Gdy pojawiły się samochody, po prostu zasadę sformalizowano, przy czym niektóre kraje zrobiły to później niż inne (Szwecja zmieniła strony np. dopiero w latach 60). W UK naturalny ruch lewostronny pozostał. Z tego też powodu lewostronny ruch jest w Japonii (wpływ Brytyjczyków).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ruch lewostronny - oczywiście
    Naprzód pierś podaj nagą,
    niech flaga na niebo zawiewa!
    Kto tam znów rusza prawą?
    Lewa!
    Lewa!
    Lewa!
    W. Majakowski. tłum A. Słonimski.
    Ja pamiętam opowieści, że wprowadzono go już w starożytnych miastach, ludzie szli po chodniku a prawą ręką trzymali lejce albo uzdę.
    Teraz widzę więcej wytłumaczeń.
    A Napoleon wszystko przekręcił, podobnie jak jednostki miary - zamiast stóp i łokci mamy metry.
    Poruszam się lewostronnie i widzę zalety tego systemu - to wynika z zasady - jedziemy po lewej, ale pierwszeństwo mają pojazdy z prawej.
    Z dawnych czasów pamiętam wycieczkę na norwesko-szwedzką granicę w czasach gdy w Szwecji był ruch lewostronny - to był cyrk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, przypomniałeś mi mój ulubiony wiersz! Dzięki Ci! 🌹

      Usuń
  14. zawsze mówiłam, że historia to najciekawsza z nauk i grzebanie w niej człowieka wzbogaca :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Pokaż mi swój śmietnik, a powiem Ci, kim jesteś...

      Usuń
  15. Dziś też wierzą że bogowie zamieszkują drzewa. Przypomnij sobie przypadek z Parczewa, gdzie głupie ludzie klęczeli przed drzewem bo jakiś dzięcioł obszczał korę i zrobił się zaciek, który wzięto za objawienie 😂

    OdpowiedzUsuń
  16. Poczułem się mądrzejszy po przeczytaniu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam z przyjemnością, ale niczego nie dorzucę- nic mi do głowy nie przychodzi.🙁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szkodzi, przecież nie ma takiego obowiązku 😊 🌹

      Usuń
  18. Pokazujesz, jak bardzo „zwyczajne” rzeczy mają często zaskakująco nieoczywiste korzenie. Człowiek robi coś odruchowo, a za tym stoi historia, przesądy albo czysta praktyka sprzed setek lat. Najbardziej lubię takie momenty, kiedy nagle codzienność przestaje być banalna i zaczyna mieć drugie dno. Jeśli ktoś myśli, że historia jest nudna, to właśnie takie przykłady powinien przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też tak mam. Historia w postaci miejsc, nazwisk i dat śmiertelnie mnie nudzi, ale już ciekawostki z życia obyczajowego są wyjątkowo interesujące.

      Usuń
    2. Fakty i daty są potrzebne, ale dopiero anegdoty, zwyczaje czy drobne szczegóły z życia codziennego sprawiają, że historia staje się naprawdę żywa i wciągająca. Czasem jeden drobny szczegół potrafi bardziej zapamiętać niż cała lista dat i bitew.

      Usuń
    3. No właśnie, historia w szkole i na studiach serdecznie mnie nudziła. Ale fakt, że Władysław Jagiełło nie lubił jabłek, pamiętam do dzisiaj 🍎🍏.

      Usuń
  19. Ciekawy wpis, nigdy tak nie myślałam o wszystkich , różnych zwyczajach weselno-ślubnych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wielu rzeczy nie wiedziałam i... nadal nie wiem.

      Usuń
  20. pukanie w drewno wyjaśniłaś, ale w czoło już nie, chyba, że łeb drewniany zastępował drewno właściwe.
    z prowadzeniem niewiasty przez mężczyznę który podaje lewą rękę jest więcej chyba źródeł. słyszałem, że w braku zgody rodziny facet "porywał" przyszłą żonę, a prawą rękę musiał mieć wolną, by dobyć szabli, bo przecież ochrona, pościg, czy co tam niechętny teść szykował zdarzyć się mogło. albo kobieta podawała mężczyźnie swoją prawą rękę i teraz mężczyzna był tą "prawą ręką kobiety" więc siłą rzeczy musiał jej podać lewą.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach, więc cukier w kostkach to czeski wynalazek, nie wiedziałam 😁

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe, zwłaszcza to z tortem weselnym i ze stukaniem w głowę oraz w drzewo.
    Zaraz Cię rozweselę, mam nadzieję.
    Pamiętasz, zrobiłaś kiedyś wpis na temat fobii. Najróżniejszych. A ja dołożyłam swoją - czyli skrzynkonalistyfobię. A właściwie niechęć/strach /paniczny lęk przed zaglądaniem do owej skrzynki.
    No i tu mamy konsekwencje w praktyce. ;-)
    Serdecznie dziękuję za kartkę bożonarodzeniową, Frau Be!

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć! Ciekawy wpis 😃

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałem wczoraj w amerykańskim filmie, że ktoś się wita bez ściągania rękawiczki. Wstrząsnęło mną to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mną by to nie wstrząsnęło, ponieważ wiem, że Amerykanie to hołota.

      Usuń
    2. ręce w kieszeniach podczas rozmowy, szczególnie z kobietą, kapelusz na głowie w barze, albo nogi na stole... amerykański luz... aczkolwiek to ostatnie nie jest wcale takie głupie, zwłaszcza gdy ma się siedzącą pracę, bo to zapobiega pewnym chorobom krążenia, wielu lekarzy tak zaleca, aby trzymać nogi wyżej przy każdej okazji...

      Usuń
    3. Świetny pomysł dla nauczycielki, zwłaszcza w szkole średniej 🤣 🤣 🤣

      Usuń
  25. Witaj między mrozami
    Uwielbiam te Twoje opowieści pełne ciekawostek. O tylu rzeczach jeszcze nie wiem. Ale mnie miłośniczkę Czech przede wszystkim zaskoczyłaś tymi kostkami cukru
    Życzę pewnych, ostrożnych kroków na Twoich ścieżkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że jesteś miłośniczką Czech, ale cieszę się, że ta ciekawostka sprawiła Ci przyjemność.

      Usuń
  26. Ale fascynujące ciekawostki! Nie wiedziałam np. o pochodzeniu bukietu ślubnego ani cukru w kostkach – człowiek codziennie używa tylu rzeczy, a historia ich powstania jest tak ciekawa i często zabawna. Świetny wpis, aż chce się sprawdzić więcej takich starych zwyczajów i tradycji. 😊 Z chęcią poczytam też o innych ciekawostkach codziennego życia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem jakąś kopalnią, ale co nieco udało mi się znaleźć. Mnie cukier w kostkach zaskoczył najbardziej.

      Usuń
  27. Oglądałam fragment jakiegoś programu, a tam co warzywo, to afrodyzjak, co przyprawa, to afrodyzjak, róg nosorożca, to też afrodyzjak i zaczęłam szukać skąd to się wzięło. Dawno to było:)

    OdpowiedzUsuń
  28. W Szwecji zniesiono ruch lewostronny dopiero w 1967 roku. Co ciekawe, po lewej bardzo dobrze mi się jeździ. Może mi bliżej do rycerza z kopią. Niektóre "przesądy" mają uzasadnienie. Np. mieszanie ciasta w jedną stronę. Bardzo ważne, bo tworzy się siatka glutenowa, która trzyma strukturę i więzi CO2 w cieście, dzięki czemu nie ma zakalca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem o tym mieszaniu w jedną stronę. Tak mieszam również masy.
      No dobra, mieszałam. Teraz miesza Thermomix, ale też w jedną stronę 🥠 🍪 🧁 🍰 🍩.

      Usuń
  29. Ileż ja się dowiedziałam z tego jednego postu. Świetne są te zwyczaje, przesądy, wierzenia. Sama czasem pukam się w głowę, gdy czytam bzdety na Fb.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lubię znaleźć jakąś ciekawostkę.

      Usuń
  30. Po prostu kopalnia wiedzy, a właściwie świetnych ciekawostek.
    Bez kozery się przyznam, że o większości z nich nie miałam pojęcia, toteż niezastąpionym źródłem informacji dla mnie jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E no, nie taka znowu kopalnia, zaledwie kilka ciekawostek. Lubię czasem coś fajnego znaleźć i zapisać sobie.

      Usuń