09 lutego 2026

219. Będę mniej sikać

Poryczałam się o poranku. Mniejsza o przyczynę, możemy np. przyjąć na potrzebę tego tekstu, że to z powodu poniedziałku.

Pękła we mnie jakaś tama i jak się uruchomiłam, tak nie mogę przestać wyć. W pracy musiałam nad sobą mniej więcej panować, ale i tak chodzę z króliczymi oczami i szlarami wokół nich. Nie podoba mi się, że doszło do tego w poniedziałek, bo popularne porzekadło głosi, że jaki poniedziałek, taki cały tydzień. No ale nie jesteśmy przesądni.

No więc – ryczę. Ryczę jak trąba jerychońska, a smutek i rozżalenie wypychają ze mnie wilgoć przez oczy. Do nowych dochodzą stare i przewlekłe żale. Wychodzą wszystkimi tkankami, wypełzają z najciemniejszych głębin serca, a ja szlocham na akord.

Gdy byłam jeszcze w podstawówce, mój pierwszy chłopak dokuczył pewnego razu naszej koleżance z klasy.

- Widzisz, co narobiłeś? Teraz przez ciebie płacze  szturchnęłam go.

- To niech płacze – wypalił. – Będzie mniej sikać.

To ja chyba nie będę sikać przez cały tydzień.

26 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. To samo mawiała moja babcia Marianna, gdy któreś z dzieci płakało.
    Myślę, że płacz to taki wentyl dla duszy, gdyby nie łzy i szloch, to pękłoby serce lub dusza obumarła.
    Mówiłam Ci, że czułość, to twoje drugie imię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo może wrażliwość...?
      Albo... głupota. Też ładnie.

      Usuń
    2. Moja babcia też tak mówiła.
      A ja to mówię, że mi się oczy pocą. I to bardzo szybko...

      Usuń
    3. Moje się nie pocą, zwyczajnie pękł rurociąg.

      Usuń
  3. Każdemu się zdarza. Czasem trzeba sobie gałki oczne nawilżyć 😉 Ja ilekroć płaczę to potem się wk***m na siebie za to, że jestem mientka pipa😉 🤦‍♀️ Jestem raczej cholerykiem, więc częściej werbalnie wywalam co mnie gniecie i bardziej mi pomaga niż takie kapanie spod powiek... 🤷‍♀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wywalam odgłosami paszczowymi, ale tym razem coś mi odkręciło kurek. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz płakałam, a dzisiaj nadrabiam z nawiązką.

      Usuń
  4. Czasem cholera nie ma na to mocnych i trzeba dać upust 😥

    OdpowiedzUsuń
  5. Tematycznie polecam - Bardzo smutną piosenkę retro grupy Pod Budą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dzięki za przypomnienie - bardzo lubię tę piosenkę!

      Usuń
  6. Może to dziś taki dzień ciulaty🤔
    Zaczął się nawet nieźle, ale żeby babie za dobrze nie było, to trzeba było zadzwonić z informacją, która spierniczyła i dobry nastrój i spokój... i nie ma wyjścia, trzeba poryczeć 😢

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Ewidentnie ciulaty. Ma zimne, lepkie, czarne macki, którymi mnie oplata i ciśnie, aż łzy lecą.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że to stan przejściowy. Chciałabym żeby już było jutro, cokolwiek usłyszę.
      Póki co przytulam mocno!

      Usuń
    3. Niech to będzie dla nas obu stan przejściowy i jutro chcę widzieć słońce!

      Usuń
  7. Płacz. Wypłacz wszystko co złe, co uwiera i boli. Czasami tak jest, że trzeba się wypłakać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem to i sama często daję takie rady innym płaczącym. W moim dzisiejszym (i nie tylko dzisiejszym) płaczu unoszą się na słonej wodzie pytania jak łódeczki: dlaczego tak? dlaczego ja? dlaczego mnie? co ja takiego...? w czym ja...? dlaczego... dlaczego... dlaczego... dlaczego...dlaczego... dlaczego...dlaczego... dlaczego...dlaczego... dlaczego... I jest tych "dlaczego... dlaczego..." od groma, a każde boli bardziej od drugiego.

      Usuń
  8. Chyba dobrze tak się wypłakać, tak twierdzaą ci, którzy na placzu się znają, pij dużo by to sikanie dalej było obfite bo ci którzy na sikaniu się znają twierdzą, że tak trzeba. Więc trzymaj się, trzymam kciuki za wyschnięcie zbiorników wodnych w Twoich oczach a to się stanie kiedy będzie dobrze...a będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa... Przez te wszystkie lata (ponad ćwierć wieku) nie było dobrze, więc dlaczego nagle miałoby być inaczej?

      Usuń
  9. Ja raz na lekcji popłakałam się z żalu nad sobą, to uczniowie zdębieli. A to były jeszcze dawne czasy, dzieci były inne, grzeczniejsze. Powiedziałam, że taki smutny film oglądałam. A to trudno wtedy było kłamać, bo zaraz pytali, na którym programie, a o której godzinie. Nie, to było kiedyś, ale sobie teraz przypomniałam. Ale czy o wojnie, czy o miłości? Aż mnie rozśmieszyli tymi pytaniami. 🤣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest zapanować nad płaczem, kiedy płacz panuje nad Tobą.

      Usuń
  10. A niedawno pisałam w odpowiedzi na Twój komentarz, że wyczuwam klimat wodny u Ciebie ;)

    Przytul się Mała, posmarkamy sobie razem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, co powiedzieć, czasem też tak mam, zwłaszcza, gdy długo tłumię emocje. Ale czasem płacz sprawia, że potem czuję się lżejsza.

    OdpowiedzUsuń