1. No dobra. Sprawa się rypła,
więc nie pozostaje mi nic innego, jak tylko się przyznać. Popełniłam
otóż trzeci mój tomik wierszy pod wielce szacownym tytułem „Karuzela z wariatkami”,
będący niejako kontynuacją drugiego („36 wariatek). Tomik, jaki jest,
każdy widzi. Jeżeli ktokolwiek chciałby go ode mnie otrzymać, niech śmiało
pisze na maila. Dwa poprzednie jeszcze mam w kilku egzemplarzach, więc też
są dostępne. I to by było na tyle 😅.
2. Wzruszyła mnie Jotka. W odpowiedzi
na wysłany Jej tomik sprezentowała mi swój pierwszy art journal. Odebrałam
to tak, jakby oddała mi swoje dziecko. Ja sama chyba nie potrafiłabym
zdobyć się na taki heroizm. Jak w wierszu Stanisława Młodożeńca „Futurobnia”:
„[…] cudzodajesz utwojenia […]”. Jotko, jeszcze raz Ci dziękuję! Twoje prace
zajmują na półce poczesne miejsce, pierwsze przed moimi.
3. W hipermarkecie E. Leclerc
zaobserwowałam takie oto zjawisko. Czy ktoś mógłby mnie uświadomić, które to są
te grzyby? Te pomarańczowe, czy może te żółte?



