07 września 2026

260. Było, ale się zbyło

No dobrze. Chcieliście wiedzieć, gdzie podziewałam się w czasie wakacji, to macie. Bez opisów, bez walenia miliona zdjęć. Zaledwie z grubsza zasygnalizowane miejsca.

Niemcy:

Drezno - Zwinger i mój zacny tył w pełnej okazałości

Drezno - Pałac Rezydencyjny

Drezno - jeden z dziedzińców pałacowych i właściwa osoba na właściwym miejscu

Szwajcaria Saksońska - kamienny Most Bastei

Szwajcaria Saksońska - formacje skalne Bastei, między którymi chodziliśmy kamiennym mostem

Francja:

Awinion - Pałac Papieży

Kamienne miasteczko Baux-de-Provence - chwilka w cieniu

Pozdrowienia z Baux-de-Provence

Akwedukt Pont-du-Gard zbudowany bez grama zaprawy,
na zasadzie grawitacyjnej


No tak, to też ja (i Pont-du-Gard przy okazji)

Nimes - kolejne Koloseum w moim życiu

Prywatny drink hotelowo-łóżkowy podczas piżama party
(gin z tonikiem oczywiście, bo kocham, plus wiadro lodu)

Jedna z rozlicznych prowansalskich mydlarni

Nicea

Nicea - jakiś przejaw gigantomanii

Włochy:


Genua - katedra san Lorenzo

Genova Nervi

Camogli

Zimny łyk odpoczynku

San Fruttuoso

"Jest długie lato w Portofino..."

No. To już wiecie.

A ja tymczasem jestem zwiędła, zmotywowana na poziomie minus dziewiętnaście i mam energię mokrego papieru toaletowego.

100 komentarzy:

  1. Piękne wakacje! Przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pod hasłem piękne umysły myślą podobnie, ja też zamieściłam wpis o Dreźnie. 😃👏👍
    Wakacje w moim stylu. Piękne miasta zabytki historia. Sesje zdjęciowe,♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. I zachwycający rejs stateczkiem po Łabie.

      Usuń
  3. O proszę, trzeba mi było jednak dać adres do wysyłania pocztówek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie mówiłam?! Dawaj zaraz!

      Usuń
    2. Już nie warto. Szkoda marnować kasę znaczki i kartki wysyłane do mnie.

      Usuń
    3. errata: kasę na znaczki

      Usuń
    4. No wiesz? To nie jest żadne marnowanie! Poza tym jeszcze nieraz będę jeździć tu i ówdzie.

      Usuń
  4. Jakie piękne i ciekawe wakacje miałaś, tak się cieszę, że mogłaś je tak niezwykle spędzić 😎

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdrość, to bardzo brzydkie uczucie. Staram się niczego innym nie zazdrościć, bo jeżeli coś mają to sami na to zapracowali. Tobie też nie zazdroszczę, bo należały Ci się wspaniałe wakacje, ale jest mi trochę żal, że sama nie mogę pochwalić się podobnymi wojażami. Ginu z tonikiem nigdy nie piłam, ale sam tonik zdarza mi się popijać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy zapracowali, oj, nie. Ale mniejsza o to. Też lubię tonik, ale musi być koniecznie Schweppes, ewentualnie Kinley. Najlepiej by było urżnąć się wspólnie takimi drinkami 😂

      Usuń
  6. Piękne miejsca. To była jedna wycieczka, czy dwie różne (bo szlak nietypowy na jedną).?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietypowy, ale jednak jedna. Niespieszna. Wszystko szło swoim rytmem.

      Usuń
  7. Ojoj, to piękne miejsca i piękna Ty, wakacyjna, uśmiechnięta :-) jest woda, są widoki, jest radość!
    Aperol to sztandarowy drink wszelkich barów, jakby innych nie było, plus mojito!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojito nie cierpię, najbardziej lubię właśnie te dwa, o których wspomniałam.

      Usuń
    2. A mydełka kupiłaś w Prowansji?
      Mam nadzieję, że lepsze, niż greckie, bo tamte takie sobie...

      Usuń
    3. Kupiłam, ale tylko na prezenty. Sama mam osobistego dostawcę mydełek różnokształtnych, różnozapachowych, różnokolorowych, ekologicznych i ręcznie robionych 😉. Pół szafy mam nimi zawalone!

      Usuń
  8. No, to zobaczyłaś kawał świata, Piękna, ale forsowna wycieczka. Tak obok tematów zwiedzania. Gin z tonikiem to nie moja bajka, ale de gustibus non disputandum. Pamiętam jak w 1983 roku chyba, po imieninach zakładowych, taki niedopity, wpadłem z kumplem do małej knajpki. Drink Bar Maxim podawał drinki, co było sporym wydarzeniem jak na tamten czas. Na pytanie skierowane do barmanki, co nam może zaoferować? , ta powiedziała : Proponuje gin z tonikiem.
    - O nie, taki pijany to ja jeszcze nie jestem, zaprotestowałem zsuwając się z wysokiego barowego krzesła.
    Pani zmieniła ofertę na Żytnią z sokiem grejpfrutowym, a nam lokalizację wskazując stolik w rogu sali.
    Czy doszło do wspomnianego dobicia się? Tu dyplomatycznie zasłonię się niepamięcią.
    Aperol zaś towarzyszy mi częściej. Moja żona i synowa gustują w tym drinku, a ja jestem jego wykonawcą. Lato to świetny okres na niego.
    No i smak jest, a prawdziwy gentleman nie pija przed dwunastą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Aperol jest w upały niemal lekiem ratującym życie!
      Przeżyłam już bardziej forsowne wycieczki i żyję, bo jestem pazerna na podróżowanie 😎

      Usuń
  9. Oj fajnie , dużo zobaczyłaś , miałaś pogodę. Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to była pogoda masakryczna, ponad 40 stopni codziennie.

      Usuń
  10. Zacnie Kochana zacnie. Mam nadzieję, że chociaż podczas tych wspaniałych podróży czułaś się lepiej. Przytulam mocno i przesyłam pozytywną energię, która do mnie nagle wróciła po dwóch dniach bycia kompletnie martwą i niewychodzenia z łóżka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla odmiany teraz ja mam zero energii. To się nazywa równowaga w przyrodzie 😁

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. No, fajnie, ale że wakacje się skończyły, to już nie jest fajne.

      Usuń
    2. Nikt na to wpływu nie ma, ale święta coraz bliżej 😀

      Usuń
    3. Ale tego nie lubimy. A najbardziej sylwestra.

      Usuń
    4. Też nie przepadam za świętami, ale to też szybko minie. A potem idzie już do wiosny 😀

      Usuń
    5. Nie bardzo. Styczeń okropnie się wlecze.

      Usuń
  12. Och, to Ty rzeczywiście szybowałaś daleko, wysoko i pięknie w te wakacje.
    Szkoda że już się skończyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Szkoda" to mało powiedziane. CZARNA ROZPACZ!

      Usuń
  13. Grunt że trochę zwiedziłaś, świata zobaczyłaś... A że trzeba wracać do porypanej rzeczywistości? Nic nie trwa wiecznie... 😔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz, ja już mam niewiele sił i motywacji do życia.

      Usuń
    2. Wiem, ale i wiem że jesteś w stanie w sobie te siły znaleźć, co pokazywałaś już wiele razy, za każdym razem depresja wciskała Cię w podłogę. Już tyle razy dawałaś jej opór, że nic Cię nie pokona 🍀

      Usuń
    3. Nie wiem, ale chcę w to wierzyć, a to już coś.

      Usuń
    4. Tak, wiara dodaje siły wtedy gdy już niemal leżymy na pysku... 🙄 Zawsze trzeba wierzyć.

      Usuń
    5. Jeszcze zależy, w co.

      Usuń
    6. W to co pozwala Ci przetrwać trudny czas.

      Usuń
    7. Na oczątek może w to, że w końcu wyjdę z tej popapranej depresji. Spotkałam bardzo przez mnie koleżankę ze studiów i odbywamy długie rozmowy. Miała w życiu taki syf, że wylądowałam na 2 miesiące w psychiatryku, bo już nie mogła nawet wstać z łóżka. Córka przyciągnęła do niej psychiatrę. No i wiadomo, długotrwała terapia, długotrwałe leczenie... I w końcu zaczyna się odradzać i wygrzebywać z życiowych ruin. Wynosi się także powoli z zażyłości z depresją. Mam wzór i naocznie przekonałam się, że jest to możliwe. A to już dużo. Jak już z tego wyjdę, to pomyślę, co dalej 😉

      Usuń
  14. Duzo blekitu. Pewnie to przez te okulary. Dlugie wspomnienia zostana...

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze jest spędzić czas wolny we właściwy dla siebie sposób. W tej mydlarni bym chętnie posiedziała :-) Piżama w sówki- super...

    OdpowiedzUsuń
  16. drugie fajne Koloseum jest w Arles, tylko trochę inaczej stoi, bo nie na otwartym terenie, tylko tak wciubnęte w zabudowę miasta... za to nie chcesz wiedzieć co się obecnie /między innymi/ w tych obu Koloseach organizuje, co się tam wyprawia, więc Ci nie powiem...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha... bym zapomniał o takie zabawnej rzeczy w Avignonie... jak pewnie zauważyłaś, to tam plebania /Palais des Papes/ jest o wiele większa, okazalsza, niż kościółek obok niej, czyli Cathédrale Notre-Dame des Doms... .i teraz pora na pytanie: dlaczego nas to nie dziwi? :)

      Usuń
    2. Bardzo dobre pytanie z odpowiedzią oczywistą 😅.

      Usuń
    3. I nawet do mnie nie mów na temat tych Koloseów, bo mnie szlag trafi!

      Usuń
  17. Kurcze, fantastyczny wyjazd, miejscówki bezbłędne. Podziwiam i zazdroszczę widoków 🫠

    OdpowiedzUsuń
  18. Dosyć sporo miejsc dało się wcisnąć w te wakacje. Brakuje mi trochę Europy i tych naszych okazałych budynków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie widziałam kangura i koali, o czym marzę ☹️.

      Usuń
    2. ...i kraba kokosowego!!! 🦀

      Usuń
  19. Opis może i krótki, ale kaliber miejsc potężny! Niebieskich okularów i długich włosów absolutnie i bezwstydnie Ci zazdroszczę:-) Piżama w sowy świetna. Pewnie masz w niej mądre sny;-) Gin z tonikiem i aperola- oba z dużą ilością lodu- uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to powiem Ci nowinę. Otóż... Na zakończenie wakacji obcięłam włosy. I już nie masz mi czego zazdrościć, hurra! 🤗 🤭

      Usuń
  20. NOOOOOO---nieźle, nie dziwię się, że trudno było wrócić do szkolnej rzeczywistości, chciałam napisać szarej ale chyba szara niekoniecznie musi tak być...upieram się,że chyba coś tam miłego w szkole znajdujesz. Zdjęcia fajne, jest co wspominać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego? W szkole?! 😱

      Usuń
    2. Nooo? w szkole. Może widok z okna, może kwitnąca magnolia na wiosnę, w mojej szkole była taka olbrzymia, cała różowa, pamiętam, jej widok sprawił,ze zapominałam o strasznym mundurku z tarczą, o berecie z żoltym siutażem , wiem, ja byłam wtedy uczennicą a Ty stoisz za katedrą...ale może jednak. chyba mnie znielubisz..hrehrehre

      Usuń
    3. Dlaczego miałabym Cię znielubić? To szkołę znielubiłam po 34 latach pracy. Gdy byłam uczennicą, kochałam chodzić do szkoły, podstawówki i liceum, a potem studiować. Widoki ze szkoły mamy na ruchliwą ulicę albo na parking szkolny. To raczej nie jest tak piękne jak magnolia 🤣

      Usuń
  21. Po pierwsze - piękna z Ciebie babka, a po drugie - masz o czym myśleć, kiedy młodzieży będzie Ci zachodzić za skórę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolciu, no co Ty?! Jaka piękna?! To chyba Ci się z jaką inną blogerką pomyliło 😅. Natomiast wspomnienia to bardzo dobra metoda na reset mózgu, dziękuję, że mi ją podpowiedziałaś.

      Usuń
    2. Karolina ma rację, ciągle zaprzeczasz, a taka jest prawda, chyba złe wzorce miewasz...

      Usuń
    3. No przecież gołym okiem widać, jakie są wzorce 😅

      Usuń
  22. Och, byłabym przegapiła ten wpis, a tu tyle atrakcji! Piękna wycieczka, wspaniałe miejsca i widoki, wrażeń zapewne moc!
    A gin z tonikiem (i cytrynką) też uwielbiam, zwłaszcza jak gorąco :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem, że z lodem! To samo dotyczy aperolu 🍸🍹🍸🍹🍸.

      Usuń
    2. Ja nie rozcieńczam :)))). Ma być schłodzony, ale bez lodu! No i aperol oczywiście też kocham! Wybieram się wkrótce na Węgry (termy), a tam zawsze opijamy się właśnie aperolem i unicum :).

      Usuń
    3. Łojezu, Unicum, fuuuuuj!

      Usuń
  23. Ale piękny wyjazd miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... Tylko dlaczego to trwało tak krótko, a rok szkolny wlecze się tak długo? 😢

      Usuń
  24. Oj Kobieto pół świata przejechałaś. :)

    Ja najdalej w lecie to byłem chyba w centrum Krakowa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Depresja sresja, a tu wojaże po Europie 😂
    Nie wiedziałam, że masz takie piękne długie włosy... znaczy MIAŁAŚ, jak czytam w komentarzach. Ech. Co ja bym dała.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ależ to była piękna podróż! ❤️ Tyle cudownych miejsc, widoków i historii, że nawet bez miliona zdjęć można poczuć klimat tych wakacji. A zdjęcia z Tobą zdecydowanie dodają im charakteru — właściwa osoba na właściwym miejscu, bez dwóch zdań 😄

    I powiem Ci jedno: jeśli efektem ubocznym takiego lata jest energia mokrego papieru toaletowego, to chyba zdecydowanie było warto 😂 Teraz należy Ci się porządne nicnierobienie, regeneracja i ładowanie baterii. A wspomnienia zostają! ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale jak ja mam nic nie robić, regenerować się i ładować baterie, skoro zaczął się kołchoz? ☹️

      Usuń
  27. No i pięknie. Podroże lekarstwem.na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. Mniej więcej piękne, choć miewałam piękniejsze 😅

      Usuń
  29. Przywiałaś wspomnienie o moim wyjeździe do Drezna, Saksonii... Spędziłam tam na wymianie studenckiej dwa tygodnie. Potem był jeszcze tydzień na Lipsk i Berlin. Tak, to jeszcze było w czasach słusznie minionych, ale wspominam ten pobyt z dużym rozrzewnieniem
    Pozdrawiam końcówką urlopu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nie lubię wyrażenia "w czasach słusznie minionych", bo tak nie uważam. Teraz niby są czasy "słuszne", tylko ludzie pozmieniali się w hieny.

      Usuń
    2. Masz rację. Przecież też tak uważam. Po prostu użyłam powszechnego określenia. Powinnam dać cudzysłów.
      Nie urodziłam się w Małym Miasteczku. Urodziłam się w mieście, w którym mieszkam do dzisiaj.

      Usuń
    3. Coś podobnego! To skąd ten wielki sentyment do Małego Miasteczka?

      Usuń
    4. Tam mieszkali moi dziadkowie. Spędzałam tam każde wakacje

      Usuń
    5. Ach, to już rozumiem!

      Usuń
  30. Pięknie i po zdjęciach widzę, że cudownie się było! Dobrze, że nie zbyłaś tego milczeniem! Mam nadzieję, ze słońce i przyjemność podróży zostanie w Tobie nawet jeśli poza codzienną świadomością i będzie utrzymywać Twój łepek nad taflą wody, jak niewidoczna bojka! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty, już dawno przeminęły w mojej głowie. Teraz ponura rzeczywistość: jesień i szkoła.

      Usuń
  31. Ooo wakacje miałaś z pięknymi podróżami! Super! U mnie stety niestety tylko nasza PL bo mój chłop nie lubi zagramanicy, a mi samej średnio chce się jeździć. Minęły te czasy. Chociaż planuje z przyjaciółką na ferie zimowe wypad gdzieś dalej. Zobaczymy.
    A! Do Drezdna może się wybierzemy bo to akurat jeszcze w miarę dopuszczalne przekroczenie granicy 😂

    Piękne zdjęcia, piękne widoki. Mam nadzieję, że wyjazdy były udane, odpoczęłaś na ile to możliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W upale nie da się odpocząć 😉
      Wiesz co? To w następne wakacje pojedźmy gdzieś razem. To dobry pomysł (chyba) 😅.

      Usuń
    2. Myślę, że to jest genialny pomysł! 😎

      Usuń
    3. Cóż, geniusz nigdy nie przyzna się do bycia geniuszem. Wiem to po sobie 🤣

      Usuń
  32. Pół Europy zaliczyłaś 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem trochę mniej, ale ogółem zaliczyłam więcej, fakt.

      Usuń
  33. podobno porządni ludzie dżinu nie piją. ja uwielbiam dżin, ale z pepsi i cytrynką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrynka musi być, obowiązkowo. Widać jesteśmy ludźmi nieporządnymi, ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz?

      Usuń
  34. Aleś się zagubiła !? Od Niemiec aż po francuskie wybrzeże ! Cieszę się, że miałaś taką podróż. Mnie się Drezno bardzo podoba i Bastei również. Pozdrawiam Cię serdecznie ❤️

    OdpowiedzUsuń